Forum TERRACAN.PL

Forum użytkowników aut marki HYUNDAI TERRACAN

Woda w układzie paliwowym

Zgłoszenia awarii i jak sobie z tym radzić.

Woda w układzie paliwowym

Postautor: LeszekS » 14 sty 2014, 10:25

Tytuł musiałby być za długi, więc dałem taki żeby było wiadomo co się stało. Natomiast objawy były takie jak poniżej.

Odpala, po chwili zaczyna się dusić, nie reaguje na poruszanie pedałem gazu, zaczyna dymić z zaworu EGR i z wydechu na :shock: niebiesko. Już myślałem, że znów uszczelka spod głowicy, ale nie. Trwało to dłuższy czas - tak około miesiąca (ok 2-3 zbiorniki paliwa w moim przypadku), ale z dnia na dzień było gorzej.

Jak już wczoraj wychełtałem cały akumulator w rozpaczy usiłując go odpalić kilkanaście razy - pompując pompką odpalił, ale.... zapaliła sie lampka sygnalizująca wodę w filtrze paliwa. Wylałem paliwo z wodą z filtra i włożyłem go z powrotem. Wystarczy odkręcić śrubę mocującą obejmą filtr, wypiąć trzy przewody paliwowe (nie ma szans żeby się pomylić przy składaniu) odpiąłem kostkę elektryczną od czujnika wody pod filtrem i wyciągnąłem go. Po czym odwracając do góry nogami wylałem całe paliwo do baniaczka po 5 l wodzie mineralnej. Wykręciłem czujnik wody i wytarłem go suchą ściereczką.

Filrt założyłem ponownie w odwrotnej kolejności niż wyjmowałem. Podpompowałem pompką paliwo do filtra i odpaliłem ponownie. Odpalił, ale lampka wody w filtrze nie zgasła. Pracował równo, nawet przejechałem się robiąc ok 20 km. Zajechałem na podwórko i ..... koniec - bul bul bul psssssss :shock: :( :evil: , ale nie poddałem się. Znaczy woda musi być dalej.

Znowu, wyjąłem filtr jak za pierwszym razem, ale tym razem, żeby nic nie zostało w środku użyłem kompresora, żeby przedmuchać resztki pozostające w środku filtra... o dziwo było tego sporo... :? Ale to nie wszystko... skoro momentalnie w filtrze znalazła się woda to musi ona być w przewodach układu paliwowego.

Wykonałem "telefon do przyjaciela" i opisałem całą sytuację oswojonemu mechanikowi (nazwijmy go STIG :mrgreen:) z ASO z Buska dzieląc się z nim swoim pomysłem, żeby przedmuchać cały układ paliwowy. Pomysł okazał się trafiony.

Spiąłem filtr paliwa z powrotem, żeby był układ zamknięty, nie próbowałem go odpalać tylko zabrałem się za zbiornik paliwa, podnosząc tylne siedzenie nad zbiornikiem, odwijając dywaniki, i wykręcając śruby z dekla zasłaniającego dojście do "smoka". Smok jak to w naszych samochodach... zgniły, ale jeszcze daje radę ;). Następnie ściągnąłem dwa przewody z zaciskami, odpiąłem trzeci mocowany na zatrzask i wypiąłem kostkę elektryczną od czujnika poziomu paliwa. Wykręciłem opaskę na smoku uszczelniającą go w zbiorniku paliwa delikatnie zdejmując, bo trzeba było lawirować między przewodami paliwowymi, żeby się syf gdzieś nie dostał. Smok był na wierzchu, ale trzeba bardzo uważać, bo syfu się na nim zbierają kosmiczne ilości, wyciągnąłem go delikatnie co nie jest takie proste, bo pływak haczy i trzeba znów lawirować uważając na plastikowe części smoka i na to, żeby do środka nie zrzucić jakiegoś syfu. Po kilku próbach wreszcie mi się udało. Smok pod kompresor, delikatne (!) dmuchnięcie w jedną i w drugą rurkę (ssanie i powrót). Teraz główna operacja. W szerszą rurkę (ssania) wetknąłem wężyk kompresora i dałem powietrza kierując odpływ w stronę otworu zbiornika (nie koniecznie słusznie bo cały syf znalazł się ponownie w zbiorniku :() Wylatywały oprócz ropy jakieś dziwnie śmierdzące opary, aż przerwałem i otworzyłem wszystkie drzwi żeby przewietrzyć - tak śmierdziało. Ciśnienie przedmuchiwania to 2 bar. Kiedy już stwierdziłem, że wszystko wypłynęło (nawet ta dziwna para przestała lecieć) ponownie wyjąłem filtr paliwa, jak za pierwszym razem i również go wydmuchałem - jeszcze trochę cieczy w nim było - nie koniecznie to była ropa.

Poskładałem wszystko do kupy montując w odwrotnej kolejności niż wypinałem (żadna filozofia - nie sposób się pomylić). i zacząłem pompować pompką paliwo do układu.... i tutaj ZONK pompka nie pociągnie paliwa :!: :!: :!: jeśli nie ma w nim choć trochę cieczy :( Co teraz.... zacząłem powoli wpdać w panikę. Znów "telefon do przyjaciela". Po konsultacji doszliśmy do wniosku, że są dwie możliwości, albo się któryś z przewodów pod podwoziem wypiął (tragedio-dramat - nie mam kanału), albo zapowietrzony układ trzeba napełnić paliwem wtryskując paliwo bezpośrednio ze strzykawki do filtra paliwa i pompując pompką.... Że nie miałem kanału czepiłem się drugiego sposobu. Wstrzyknąłem sporo strzykawek paliwa. I właśnie tu dobrze mieć pełny zapasowy karnister paliwa :). Na szczęście taki posiadałem, bo inaczej nie posiadałbym się z rozpaczy. W każdym razie udało się napełnić filtr paliwa i o dziwo samochód odpalił jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nie przerywając nie kołysząc nie dymiąc, nie stukając.... Poprostu zaczął pracować jak zadowolona kocica.... mrrrrrrrr no i lampka czujnika wody zgasła. A już myślałem, że to czujnik jest uwalony.

Do całej operacji potrzebne są:

1. Klucz płaski (może być na "grzechotce") 12 do wykręcenia filtra paliwa.
2. Kompresor do przedmuchiwania układu i filtra.
3. Śrubokręt krzyżakowy do wykręcenia śrub mocujących dekiel nad "smokiem"
4. Kombinerki do ściągnięcia opasek zaciskowych na smoku w zbiorniku paliwa.
5. Zbiornik z ropą w ilości ok 0,5 l, ale jak jest więcej to jest bezpieczniej - ja miałem 10 l karnister.
6. Strzykawka lekarska do tankowania filtra paliwa po całej operacji.
7. Gdybym nie robił tego po omacku to wystarczy ok 2 godzin na zrobienie tego samemu w kolejności, którą opisałem.

Na koniec do zbiornika tak jak poradził mi oswojony mechanik STIG z ASO w Busku dolałem środka o nazwie Xeramix w ilości zalecanej przez producenta tegoż środka.

Mam nadzieję, że komuś pomogę, bo sam korzystałem tu już z pomocy, więc postanowiłem się podzielić jak sobie poradziłem z tą przypadłością, która może wystąpić nie tylko u mnie ale wszędzie tam gdzie jest woda.

Szkoda tylko że zdjęć nie robiłem byłby ładny tutorial, ale mam nadzieję, że jest to tak proste, że bez zdjęć sie obejdzie ;)

Pozdrawiam
Leszek
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Re: Woda w układzie paliwowym

Postautor: barzuc » 14 sty 2014, 11:15

Pozytywnie :) Oby rozwiązało problem na zawsze.

LeszekS pisze:
[...]
Jak już wczoraj wychełtałem cały akumulator w rozpaczy usiłując go odpalić kilkanaście razy - pompując pompką odpalił, ale.... zapaliła sie lampka sygnalizująca wodę w filtrze paliwa. Wylałem paliwo z wodą z filtra i włożyłem go z powrotem. Wystarczy odkręcić śrubę mocującą obejmą filtr, wypiąć trzy przewody paliwowe (nie ma szans żeby się pomylić przy składaniu) odpiąłem kostkę elektryczną od czujnika wody pod filtrem i wyciągnąłem go. Po czym odwracając do góry nogami wylałem całe paliwo do baniaczka po 5 l wodzie mineralnej. Wykręciłem czujnik wody i wytarłem go suchą ściereczką.
[...]


Co do samej wody w filtrze - to czy nie można jej zlać odkręcając tylko czujnik (od spodu) i spuszczając to co się tam zebrało? Pytam z ciekawości, bo niestety woda może zebrać się w każdej chwili (szczególnie zimą) a cała rozbiórka jednak wymaga więcej czasu niż odkręcenie tylko czujnika.

LeszekS pisze:
[...]
Na koniec do zbiornika tak jak poradził mi oswojony mechanik STIG z ASO w Busku dolałem środka o nazwie Xeramix w ilości zalecanej przez producenta tegoż środka.
[...]


Ten do usuwania wody? Daj znać jak efekty.
Ja u siebie leje LM 1052 (mało: ~250ml na zbiornik) od jakiś 8000km - i jest dobrze. Co prawda nie odczułem żadnych kolosalnych zmian wszędzie opisywanych (może silnik jest w na tyle dobrym stanie, że mu to po prostu nie robiło ;) ). Jedyne co zauważyłem - to spalanie mi spadło... o ~0,2 - 0,4l/100km. Że spadło - to nie żart, ale traktuję to bardziej jako ciekawostkę niż jakikolwiek "wynik", bo to zmiana wręcz marginalna (przy spalaniu ~11,5l/100km właściwie bez znaczenia czy w trybie mieszanym czy miejskim).
Ostatnio zmieniony 14 sty 2014, 11:30 przez barzuc, łącznie zmieniany 1 raz
Już bez terka...
Był: Terracan 2.9 163KM A/T + TOD: viewtopic.php?f=9&t=2344
Obecnie: Fiat Sedici 4x4 + Mitsubishi Outlander 4x4
Zapraszam również na http://www.zpiataklepka.dakod.pl/, http://wzornica.blogspot.com/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1731
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Woda w układzie paliwowym

Postautor: LeszekS » 14 sty 2014, 11:28

Odkręcenie czujnika to doraźne działanie jak jesteś w trasie i ci się zapali, a nie masz narzędzi. Trzeba jednak pamiętać, że trzeba wypiąć również górę, bo inaczej nie spłynie ci wszystko. Jeśli nie masz ze sobą klucza płaskiego 12 to trochę ciężko, ale trzeba się nachylić i dmuchnąć w doprowadzenie paliwa, żeby wydmuchać resztki. Może na jakiś czas pomóc.
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Re: Woda w układzie paliwowym

Postautor: barzuc » 14 sty 2014, 11:35

LeszekS pisze:Odkręcenie czujnika to doraźne działanie jak jesteś w trasie i ci się zapali, a nie masz narzędzi. Trzeba jednak pamiętać, że trzeba wypiąć również górę, bo inaczej nie spłynie ci wszystko. Jeśli nie masz ze sobą klucza płaskiego 12 to trochę ciężko, ale trzeba się nachylić i dmuchnąć w doprowadzenie paliwa, żeby wydmuchać resztki. Może na jakiś czas pomóc.


Dobrze na przyszłość wiedzieć :)
A w bagażniku jeździ malutka skrzynka z narzędziami i różnymi "śmieciami" (taśma naprawcza, drut, sznurek, kawałek przewodu, opaski zaciskowe... takie tam). Na zasadzie - jest ale żeby nigdy się nie przydała. Niestety bez klucza nawet żarówki z tyłu się nie wymieni - więc jeździć musi.
Już bez terka...
Był: Terracan 2.9 163KM A/T + TOD: viewtopic.php?f=9&t=2344
Obecnie: Fiat Sedici 4x4 + Mitsubishi Outlander 4x4
Zapraszam również na http://www.zpiataklepka.dakod.pl/, http://wzornica.blogspot.com/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1731
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Woda w układzie paliwowym

Postautor: LeszekS » 15 sty 2014, 10:40

Coś mi jeszcze wczoraj nierówno pracował... znaczy się czkawka mu się zdarzyła, ale odpalił jak nowy od dotknięcia kluczyka... Bałem się co będzie dizisiaj rano, ale też odpalił od pierwszego dotknięcia (o dziwo, a może wcale nie o dziwo). Dzisiaj żeby być pewnym tego co zrobiłem zastosowałem mu jeszcze Water Remoover STP w niebieskiej buteleczce 250 ml za 28 zł w KT Motors - cała na jeden zbiornik i uzupełniłem paliwo w zbiorniku do pełna. Zobaczymy co się będzie dalej działo... jeśli to nie pomoże to wówczas czyszczenie zbiornika i dalej obserwacje...
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Re: Woda w układzie paliwowym

Postautor: barzuc » 15 sty 2014, 11:01

Może po prostu to co masz w zbiorniku jest tragicznej jakości? Tankujesz cały czas w tym samym miejscu?
Już bez terka...
Był: Terracan 2.9 163KM A/T + TOD: viewtopic.php?f=9&t=2344
Obecnie: Fiat Sedici 4x4 + Mitsubishi Outlander 4x4
Zapraszam również na http://www.zpiataklepka.dakod.pl/, http://wzornica.blogspot.com/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1731
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Woda w układzie paliwowym

Postautor: LeszekS » 15 sty 2014, 11:03

Nie... na różnych stacjach Orlenu w Kielcach

Ja sądzę, że to nie jest kwestia jednego tylko tankowania, ale zbierało się zbierało, trochę wcześniej nierówno pracował, ale nie było to na tyle niepokojące, żeby się tym przejmować. Przyszły niższe temperatury i wylazło szydło z worka... ;)
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Re: Woda w układzie paliwowym

Postautor: LeszekS » 17 sty 2014, 08:59

Wczoraj po ponownym porannym chełtaniu pojechałem do ASO w Busku i powiedzieli, żeby na początek czepić się filtra paliwa... najtańsza rzecz jaką można zrobić. Tak też zrobiłem... dzisiaj rano było o niebo lepiej mimo, że temperatura tylko +1*C. Zobaczymy co dalej... Filtr MANN made in Israel :D bagatela 121 zł.... cena katalogowa to 170 złociszy.
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Re: Woda w układzie paliwowym

Postautor: barzuc » 17 sty 2014, 09:03

Mam ten sam filtr założony u siebie, zrobione ~7tyś km i żadnych problemów. Mogę go z czystym sumieniem polecić.
Już bez terka...
Był: Terracan 2.9 163KM A/T + TOD: viewtopic.php?f=9&t=2344
Obecnie: Fiat Sedici 4x4 + Mitsubishi Outlander 4x4
Zapraszam również na http://www.zpiataklepka.dakod.pl/, http://wzornica.blogspot.com/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1731
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Woda w układzie paliwowym

Postautor: LeszekS » 18 sty 2014, 13:06

Jak na razie wszystko w porządalu, ale jeszcze raz będę chciał do nich podjechać, żeby wyczyścili mi zbiornik jak wyjeżdżę to paliwo... Może się okazać, ze Delphiego zapchał syf ze zbiornika :x nie koniecznie woda.
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Następna

Wróć do AWARIE



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created by StylerBB.net