Forum TERRACAN.PL

Forum użytkowników aut marki HYUNDAI TERRACAN

Alternator jakby nie ładował....

Zgłoszenia awarii i jak sobie z tym radzić.

Re: Alternator jakby nie ładował....

Postautor: barzuc » 07 sty 2017, 20:46

Akumulator nie jest połączony, ale alternator (jako całość) już jak najbardziej - wraz z nim jest pompa podciśnienia która odpowiada m.in. za wspomaganie hamulców (+ kilka innych układów sterowanych podciśnieniem). Zobacz czy sprzęgiełko na alternatorze Ci się nie rozpadło (zsuń pasek i zobacz czy jak kręcisz kołem alternatora zgodnie z normalnym kierunkiem pracy to poczujesz czy wnętrze się również kręci - jak w przeciwną - powinieneś poczuć, że koło się przekręca lekko ale wnętrze stoi). Wg mnie gdyby padł alternator jako taki - miałbyś same kontrolki dotyczące ładowania - tak wygląda, że całość się za bardzo nie kręci (na jednej osi jest alternator i pompa) więc albo sprzęgiełko się ukręciło albo może któreś łożysko padło.
Sprawdź co możesz, wymontuj alternator (w sumie 15 min roboty) i zawieź do regeneracji. Koszt niewielki a wiesz co masz :)
Mnie pełna regeneracja (zmiana sprzęgiełka, wymiana łożysk, sprawdzenie całości) kosztowała ~ 200zł + chyba 100zł za nowe sprzęgiełko (kupowałem sam).
Już bez terka...
Inne 4x4
Moje (byłe) autko: viewtopic.php?f=9&t=2344
Zapraszam również na http://wzornica.blogspot.com/, http://www.wzornica.dakod.pl/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1473
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Alternator jakby nie ładował....

Postautor: wooldi » 07 sty 2017, 23:09

Oczywiście chodziło mi o alternator, a nie akumulator - @barzuc coś często przyłapujesz mnie na wpadkach pisanych :). A wracając do tematu, samochód stoi na dworze i nie są to zbyt sprzyjające warunki do prób, ale odpaliłem go i osłuchałem - moim zdaniem coś ewidentnie stuka metalicznie w alternatorze (trochę jak walenie w ciężki garnek:)) i ma on trochę większe drgania niż silnik. Zrobiłem też pomiar napięcia na wyłączonym i włączonym silniku - w gnieździe zapalniczki jest tylko 10,5V (co prawda po dwóch dni stania na mrozie -10C, bez ładowania) i nie zmienia się ono na włączonym silniku - czyli alternator nie ładuje? Pompa od hamulców działa - podczas jazdy z zapalonymi kontrolkami hamulce były bez zmian.

Zainspirowany jednym z Twoich wcześniejszych postów o kijku i kredzie zrobiłem sobie podobne urządzenie i zaznaczyłem ślad na paskach i kole pasowym. Po odpaleniu silniku znaki się rozjechały na obu paskach. Koło pasowe wymieniałem ok 40kkm temu i wydaje się kręcić równiutko, bez drgań. Podczas poprzedniej wizyty w warsztacie przy okazji końcówek drążków kierowniczych poprosiłem o sprawdzenie naciągu krótszego paska, bo wspomaganie kierownicy czasami szarpało przy gwałtowniejszym kręceniu kierownicą, ale podobno naciąg paska jest dobry. Teraz miałem wymianę dłuższego paska klinowego i pojawił się problem z kontrolkami. Może to przypadek, ale zastanawiam się, czy rzeczywiście mam problem z alternatorem, czy paski się ślizgają z powodu jednak zbyt słabego naciągu lub czy też będzie problem z kołem pasowym?
Dzięki za podpowiedź, ale pogoda jednak mnie zniechęciła do samodzielnych prób. W poniedziałek oddam do warsztatu i zobaczymy.
Terek 2003, 2.9 CRDI, trójpozycyjny przełącznik, manual, opony A/T, lift 2".
wooldi
 
Posty: 145
Rejestracja: 30 mar 2012, 23:57
Lokalizacja: Warszawa

Re: Alternator jakby nie ładował....

Postautor: barzuc » 08 sty 2017, 13:18

Oj tam przyłapywanie :) Po prostu wolę mieć jasność :) Nie odczytuj tego proszę jako złośliwość czy cokolwiek w tym stylu :)

Co do alternatora - powinien dawać ~14,2-14,6V
Zmierz na akumulatorze (po prostu na klemach) bo w tym miejscu masz najdokładniejszy pomiar (cała reszta układu idzie już przez akumulator - więc jego stan ma również wpływ na napięcie).
Sam akumulator powinien mieć też ponad 11V (10,5V "w spoczynku" to już zaczyna zahaczać o głębokie rozładowanie).
Co do napięcia pasków - akurat pasek, który napędza alternator jest na napinaczu automatycznym więc jest to układa samo regulujący się. Gdyby pasek się ślizgał - raczej by się spalił i zerwał. Co do "rozsynchronizowania" znaczników - tu trzeba by było dobrze policzyć po jakim czasie (ilu obrotach) koło pasowe i pasek pokonają tę samą drogę - więc tym bym się nie przejmował :D
To co opisałeś odnośnie wibracji i dźwięków - sprawdź sprzęgiełko (czy się nie zerwało i się nie ślizga) jeśli ono będzie ok - jak przekręcisz alternatorem "na sucho" (bez paska) to będziesz wiedział wszystko - powinien chodzić cicho i niewielkim oporem, nic nie powinno szurać, haczyć czy grzechotać. Może rozpadło się jakieś łożysko w środku - większe opory to mniejsze obroty i mniejsze generowane napięcie.
Już bez terka...
Inne 4x4
Moje (byłe) autko: viewtopic.php?f=9&t=2344
Zapraszam również na http://wzornica.blogspot.com/, http://www.wzornica.dakod.pl/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1473
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Alternator jakby nie ładował....

Postautor: wooldi » 08 sty 2017, 15:53

No tak, nie pomyślałem o przeliczeniu obwodu w stosunku do długości paska- a miało być tak prosto:). Brałem pod uwagę ślizganie się pasków z powodu szarpania wspomagania kierownicy - lubię proste rozwiązania:
brak ładowania alternatora + szarpanie wspomagania kierownicy = luźne paski, ale w moim przypadku to raczej będzie oznaczało alternator i być może pompę wspomagania. Dzięki za pomoc @barzuc - jutro będę pewnie już coś wiedział i dam znać.
Terek 2003, 2.9 CRDI, trójpozycyjny przełącznik, manual, opony A/T, lift 2".
wooldi
 
Posty: 145
Rejestracja: 30 mar 2012, 23:57
Lokalizacja: Warszawa

Re: Alternator jakby nie ładował....

Postautor: wooldi » 11 sty 2017, 20:12

No i wszystko wiadomo, zgodnie z przepowiednią kolegi @barzuca alternator został zregenerowany (środek rozsypał się w rękach a całość spokojnie mogła robić za instrument muzyczny podczas potrząsania). Dodatkowo przewód od pompy vacum też się rozsypał i poszedł do wymiany. Regeneracja - koszt 450zł. Dzięki za pomoc i wskazówki.
W ramach otarcia łez po wydatku zostałem pocieszony przez mechanika, że rama w moim Terku nie ma prawie śladu rdzy i na pewno przeżyje karoserię. Cały czas się zastanawiam, czy to dobra wiadomość - szczególnie dla karoserii :lol:?
Terek 2003, 2.9 CRDI, trójpozycyjny przełącznik, manual, opony A/T, lift 2".
wooldi
 
Posty: 145
Rejestracja: 30 mar 2012, 23:57
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia

Wróć do AWARIE



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created by StylerBB.net