Strona 1 z 2

Alternator jakby nie ładował....

Post: 19 cze 2016, 18:13
autor: Coyote
Witajcie

Przepraszam jeżeli ponawiam temat.

Rolka z alternatora świeżo wymieniona i jakiś czas działała. Dosłownie przed chwilą na wolnych obrotach delikatnie zaświeciły się kontrolka ładowania akumulatora, hamulca ręcznego i wody w filtrze. Na wolnych napięcie jakieś 12,3V. Po dodaniu gazu kontrolki znikają a ładowanie wskakuje na jakieś 13,8V.
Szukam, kombinuje, skaczę wkoło auta i nie umiem nic znaleźć ani zaradzić.
Co to może być? Regulator napięcia?

Re: Alternator jakby nie ładował....

Post: 19 cze 2016, 22:52
autor: Sobiech
Miałem takie objawy, okazało się że to zespół diodowy w alternatorze, kosztowało mnie 120 zyla z nowymi szczotkami.

Re: Alternator jakby nie ładował....

Post: 20 cze 2016, 10:51
autor: Coyote
Byłem u mechaników i umówiłem się na jutro bo dzisiaj jeszcze potrzebuję samochodu. Werdykt niepewny - albo regulator albo mostek prostowniczy (czyli jak pisałeś zespół diodowy). Wyciągną, popatrzą i wymienią co trzeba. Jak znam życie skończy się na regeneracji alternatora. :lol:

Póki co mogę z tym jeździć byle w trakcie jazdy ładowanie było powyżej 13-13,5V. Chwała Panu, że kiedyś zamontowałem sobie miernik napięcia.....

Re: Alternator jakby nie ładował....

Post: 20 cze 2016, 13:18
autor: nizak102
Witaj
A ja bym obstawial ze poprostu masa od silnika ci sie obrywa albo poprostu gdzies zasniedziala. Sprawdz klemy na akumulatorze szczegolnie mase czy jest dobra miedzy buda a kumulatorem I miedzy Buda a silnikiem.
Moze byc tak jak wczesniej pisaliscie ze mostek gubi prady ale to naprawde rzadko sie zdarza
Pozdrawiam
Mateusz

Re: Alternator jakby nie ładował....

Post: 20 cze 2016, 13:50
autor: Coyote
Dobry pomysł, sprawdzę. Powiedz gdzie jest połączenie masy na silniku i karoserii? Nigdy nie umiem tego znaleźć

Re: Alternator jakby nie ładował....

Post: 20 cze 2016, 15:29
autor: Coyote
Połączenie między minusem aku a silnikiem i karoserią jest. Na silnik wynosi 1,5 Ohm a na karoserię 2,8 Ohm. Klemy czyściutkie i dobrze trzymające.

Re: Alternator jakby nie ładował....

Post: 21 cze 2016, 08:20
autor: nizak102
Witaj
Jedna z mas masz przykrecona do grodzi I kolektora ssacego (przewod w czarnej izolacji z tzw oczkami na koncach) druga mase masz przy alternatorze.i chyba jeszcze idzie do rozrusznika ale nie pamiętam dokładnie.
Pozdrawiam
Mateusz

Re: Alternator jakby nie ładował....

Post: 22 cze 2016, 22:41
autor: Coyote
samochodu jeszcze nie mam, gadałem tylko z kierowniczką warsztatu przez telefon. Facet, który dla nich naprawia takie rzeczy przekazał informację, że w alternatorze kilka rzeczy było zamontowane na klej (choć oczywiście nie powinno). Ogólnie potopiło się to tam, sfajczyło itd. jutro ma być furka do odbioru to dowiem się więcej.

Re: Alternator jakby nie ładował....

Post: 25 cze 2016, 21:31
autor: Coyote
No witajcie.

Samochód odebrałem dwa dni temu ale, że robię przy domu projekt taras kompletnie mnie to wciągnęło.

W alternatorze był spalony mostek prostowniczy oraz szczotkotrzymacz. Do tego facet wymienił dwa łożyska ze środka i jeszcze jakiś uchwyt. Cena tych uciech 450zł

Samochód śmiga, 14,3V praktycznie cały czas.

Re: Alternator jakby nie ładował....

Post: 05 sty 2017, 22:40
autor: wooldi
Jestem świeżo po wymianie paska klinowego i rolki napinacza i chyba mi padł alternator - dzień po wymianie paska i rolki zapaliły się kontrolki filtru, hamulców i akumulatora - tak jak jest opisane wyżej. Jutro sprawdzę jeszcze połączenie z masą.
Przeglądałem oferty alternatorów i tu mam pytanie do bardziej doświadczonych kolegów: czy nasz akumulator jest jakoś połączony z pompą wspomagania hamulców? Opisy w necie tak sugerują:
http://archive.is/YQ5Ay 37300-4X500
http://archive.is/q0WTh 37300-4X001

Jeszcze przed wymianą paska i przed zapaleniem się kontrolek pojawiły mi się też problemy ze wspomaganiem kierownicy - czasami szarpało, potem był ok i znów czasami szarpało.
Cze te problemy; wymiana paska i napinacza, alternator (prawdopodobnie ) i wspomaganie kierownicy mogą być ze sobą powiązane, czy raczej to przypadek?

pozdrawiam

wooldi