Forum TERRACAN.PL

Forum użytkowników aut marki HYUNDAI TERRACAN

Jechałem, stanąłem, a po pracy już rozładowany...

Zgłoszenia awarii i jak sobie z tym radzić.

Jechałem, stanąłem, a po pracy już rozładowany...

Postautor: Chrisu » 21 lis 2017, 18:17

No ale od początku...
Zbieram się jakiś czas do napisania, ale chciałem sam podiagnozować, jednak dziś już padł na amen i właśnie czekam na kumpla mieszkającego w okolicy z prostownikiem, by na noc w pracy podpiąć akumulator w pracy i zmykać do domu...

Ale od początku (nie wszystkie rzeczy mogą mieć z tym coś wspólnego, ale wymieniam wszystko po kolei)
Jeżdżę terkiem już półtora roku, w tym czasie zrobiłem 50tkm. Aktualny stan licznika 240tkm.
Z rok temu, jakoś słabo zaczęły mi świecić przeciwmgielne. Bezpiecznik się nie przepalał, ale plastikowa jego obudowa się stapiała. Wyjąłem go. Kilka dni później rano odpaliłem auto i po chwili auto samo zaczęło trąbić. Odpiąłem głośniki klaksona (wyjęcie bezpiecznika nie pomagało) i tak jeździłem bez klaksona i przeciwmgielnych z miesiąc, aż postawiłem auto do serwisowania (oleje i inne takie). Powiedziałem, żeby klakson też zrobili - no ale oczywiście "zapomnieli', a ja auto potrzebowalem by nim jeździć. Kilka dni później miałem chwilę czasu, odkręciłem małą puszkę z bezpiecznikami (tą po stronie pasażera w komorze silnika), a pod nią... Okazało się, że osłony kabli od klaksona i przeciwmgielnych stopiły się i robiły ze sobą zwarcie. Taśma izolacyjna - zrobione...

Na wiosnę tego roku czasami zaczynała mi świecić kontrolka "świec żarowych" (dlatego w cudzysłowie, bo wiem, ze takowych w terku nie ma) i było widać, ze po przekręceniu kluczyka nic się nie grzeje. Ale było coraz cieplej więc szybko o tym zapomniałem. W wakacje auto pojechało na wymianę uszczelki pod głowicą (kupiłem auto nie używane przez 3 lata i po 40 tkm padła) - niestety zapomniałem powiedzieć o "świecach żarowych". Przy okazji zostały wymienione 2 wtryski.

Teraz przyszly chłody i póki auto się nie zagrzało "świece" cyklicznie się świeciły - przeważnie 9 mignięć i przerwa - 20-30 sekund i znowu. Jak wskazówka na czujniku temperatury poszła w górę - kontrolka przestawała świecić. Co ciekawe przy zapalaniu się kontrolki i po tych 9 mignięciach było widać, że światła przygasają/świecą mocniej.

Z miesiąc temu, przy długim przyspieszaniu po raz pierwszy zaczął pojawiać się check - wystarczyło puścić gaz i już było OK. Oczywiście mimo chceka auto przyspieszało bez problemów. Tak z 10 dni temu rankiem, auto zapaliło, pochodziło z 4 sekundy i zgasło. Popompowałem paliwo i po kilku próbach auto zapaliło (i pracowało poprawnie). Zdarzyło mi się łącznie tak 4 razy - zawsze po nocnym postoju i kiedy rano było ok 2*. Jak poranek był cieplejszy - problemu nie było - łączyłem to ze świecami żarowymi.

Dzisiaj po drodze do pracy, kontrolka świec migała bez przerwy. O 9 postawiłem auto, a jak o 17 chciałem wejść - pilot już nie otworzył drzwi. Okazało się, że akumulator jest rozladowany (i jeszcze był ciepły)...

Z rok temu kupiłem ELM327 - niestety nic on w terku nie widzi. Wczoraj zamówiłem polecany na forum kabelek - już mam info z paczkomatu, że jest - za późno ;)

No i pytanie - jak żyć koledzy? ;) - czyli co mu może być? Wiem, że kilka rzeczy naraz wymieniłem więc pójdźmy po kolei ;) Jak fachowo nazywają się "świece żarowe" w terku, żebym wiedział czego szukać - jeśli są do wymiany? A może gdzieś tylko (znowu) kable się mogły stopić? Pomóżcie bym wiedział co powiedzieć mechanikowi (by więcej nie zepsuł niż jest zepsute ;) ).

Z góry dzięki za pomoc.
Chrisu
 
Posty: 18
Rejestracja: 03 kwie 2016, 06:00

Re: Jechałem, stanąłem, a po pracy już rozładowany...

Postautor: Gregol » 21 lis 2017, 22:44

Jak już pisałeś wcześniej w Tercu nie ma typowych świec żarowych a jest zamiast tego nagrzewnica powietrza na ssaniu. Znajduje się ona dokładnie bezpośrednio za przepustnicą.
Pozdrawiam,

Gregol.
Gregol
 
Posty: 45
Rejestracja: 26 lis 2013, 23:48
Lokalizacja: Szczecin

Re: Jechałem, stanąłem, a po pracy już rozładowany...

Postautor: Chrisu » 29 gru 2017, 15:17

wracam do tematu, bo pojazd stoi u mechanika...
Od napisania posta minęło chyba z 10 dni i... auto już nie zapaliło :/

Właściwie przy każdym zapaleniu "na zimnym" miała miejsce ta sytuacja (pozwolę sobie wkleić):
Auto zapaliło, pochodziło z 4 sekundy i zgasło. Popompowałem paliwo i po kilku próbach auto zapaliło (i pracowało poprawnie).
Choć raz mi się zapalił check podczas trasy, auto straciło całą moc (chyba przełączył się na drugi tryb awaryjny, gdzie ma chyba 30% mocy) - zawróciłem do domu [jak już byłem na podwórku i wyłączyłem auto, po czym odpaliłem znowu - już było OK], auto postawiłem i jeździłem innym.
No, ale trzeba było w końcu zawieźć go do mechanika. Żeby mieć pewność, że rano pojadę (stał ponad tydzień a mrozy przyszły), to wieczorem go odpaliłem, pojeździłem (chodził OK) i postawiłem.
Rano już nie zapalił.
Podpiąłem się kabelkiem (tym co przyszedł przy ostatnim failu ;) ), a tam, m.in. problem z wtryskiem na 3 cylindrze i przede wszystkim... Błąd immobilisera :/
Mechanik chce od razu wyciąć immobiliser w ECU, ale coś mi świta, że w KIA/Hyundai jest problem z anteną immobilisera (tą przy stacyjce) - tylko nie wiem czy ona może dawać takie objawy :/
Da się jakoś "Kablem" odciąć immobiliser - tymczasowo? Czy trzeba ECU podłączać pod wymyślniejsze urządzenie niż kabel OBD II (obsługujący protokół Hyundaia)?

BTW, skąd bierze się 6-znakowy PIN do ECU, bo mam jeden kluczyk rozkodowany, a do kodowania woła o PIN?

Dzięki wszystkim za pomoc.
Chrisu
 
Posty: 18
Rejestracja: 03 kwie 2016, 06:00

Re: Jechałem, stanąłem, a po pracy już rozładowany...

Postautor: mouzes » 30 gru 2017, 04:28

Chrisu pisze:wracam do tematu, bo pojazd stoi u mechanika...
Od napisania posta minęło chyba z 10 dni i... auto już nie zapaliło :/

Właściwie przy każdym zapaleniu "na zimnym" miała miejsce ta sytuacja (pozwolę sobie wkleić):
Auto zapaliło, pochodziło z 4 sekundy i zgasło. Popompowałem paliwo i po kilku próbach auto zapaliło (i pracowało poprawnie).
Choć raz mi się zapalił check podczas trasy, auto straciło całą moc (chyba przełączył się na drugi tryb awaryjny, gdzie ma chyba 30% mocy) - zawróciłem do domu [jak już byłem na podwórku i wyłączyłem auto, po czym odpaliłem znowu - już było OK], auto postawiłem i jeździłem innym.
No, ale trzeba było w końcu zawieźć go do mechanika. Żeby mieć pewność, że rano pojadę (stał ponad tydzień a mrozy przyszły), to wieczorem go odpaliłem, pojeździłem (chodził OK) i postawiłem.
Rano już nie zapalił.
Podpiąłem się kabelkiem (tym co przyszedł przy ostatnim failu ;) ), a tam, m.in. problem z wtryskiem na 3 cylindrze i przede wszystkim... Błąd immobilisera :/
Mechanik chce od razu wyciąć immobiliser w ECU, ale coś mi świta, że w KIA/Hyundai jest problem z anteną immobilisera (tą przy stacyjce) - tylko nie wiem czy ona może dawać takie objawy :/
Da się jakoś "Kablem" odciąć immobiliser - tymczasowo? Czy trzeba ECU podłączać pod wymyślniejsze urządzenie niż kabel OBD II (obsługujący protokół Hyundaia)?

BTW, skąd bierze się 6-znakowy PIN do ECU, bo mam jeden kluczyk rozkodowany, a do kodowania woła o PIN?

Dzięki wszystkim za pomoc.




U mnie lał jeden wtrysk i miałem takie same objawy. Odpalał tylko z plaka, po regeneracji auto odżyło.
Immo zostaw w spokoju, ewentualnie wymień baterie w pilocie.
2.9CRDi Automat, 2002r
mouzes
 
Posty: 58
Rejestracja: 03 maja 2017, 15:03
Lokalizacja: Głubczyce

Re: Jechałem, stanąłem, a po pracy już rozładowany...

Postautor: Chrisu » 02 sty 2018, 12:00

mouzes pisze:U mnie lał jeden wtrysk i miałem takie same objawy. Odpalał tylko z plaka, po regeneracji auto odżyło.
Immo zostaw w spokoju, ewentualnie wymień baterie w pilocie.


Na samostart też nie chce palić :/

Przy okazji zblokowałem sobie ECU (błędny PIN) :/
Chrisu
 
Posty: 18
Rejestracja: 03 kwie 2016, 06:00

Re: Jechałem, stanąłem, a po pracy już rozładowany...

Postautor: barzuc » 03 sty 2018, 08:46

Chrisu pisze:[...]
Przy okazji zblokowałem sobie ECU (błędny PIN) :/


Przepraszam... ale co? :)
Już bez terka...
Był: Terracan 2.9 163KM A/T + TOD: viewtopic.php?f=9&t=2344
Obecnie: Fiat Sedici 4x4 + Mitsubishi Outlander 4x4
Zapraszam również na http://www.zpiataklepka.dakod.pl/, http://wzornica.blogspot.com/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1724
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Jechałem, stanąłem, a po pracy już rozładowany...

Postautor: Chrisu » 30 sty 2018, 10:28

3x wpisałem błędny pin - na szczęście sam po chwili się odblokowuje ;)


BTW. Jak nazywa się fachowo ta izolacja w kształcie rurki z nagrzewnicy na dolocie (tam gdzie dochodzą do niej kable zasilające)? Wytopiła się i trzeba by wymienić, a za diabła nie wiem jak fachowo się "ten dinks" nazywa. No i czy w ogóle można to dostać? A jak nie to z czego najlepiej to dorobić? Kiedyś za czasów bakelitu dało by się coś znaleźć żeby można było dorobić, a teraz...
Chrisu
 
Posty: 18
Rejestracja: 03 kwie 2016, 06:00


Wróć do AWARIE



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created by StylerBB.net