Forum TERRACAN.PL

Forum użytkowników aut marki HYUNDAI TERRACAN

Hamulec ręczny - naprawa / regeneracja

Co i kiedy wymienić oraz gdzie warto i gdzie nie warto

Hamulec ręczny - naprawa / regeneracja

Postautor: barzuc » 30 mar 2015, 19:40

Praktycznie od początku jak terka kupiłem zastanawiałem się czy terek ma tak słaby hamulec ręczny czy po prostu mój nie działa (jakby komuś się nudziło: http://www.hyundaiklub.pl/forum/viewtopic.php?t=3768). Sprawdzało / naprawiało go 2 różnych mechaników... no i niby działał i jakoś trzymał ale zatrzymać nim auto nawet toczące się na luzie mniej niż 10km/h - prawie niemożliwe. Ostatnio jednak już mnie wkurzył bo doszedł do momentu, że regulacja na głównej lince (ta pod podwoziem mniej - więcej w połowie auta) był już dociągnięta prawie do max-a a ręczny był tak słaby, że ledwo utrzymywał auto na leciutkim pochyleniu. Klamka zapadła - rozkładam, wywalam wszystko co w środku i wkładam nowe bebechy. Zaopatrzyłem się w części (o dziwo bez najmniejszych problemów - na zasadzie "od ręki") i do roboty. To co zobaczyłem po zdjęciu tarcz (po obu stronach było podobnie), niby okładziny jeszcze całkiem ok, niby wszystko się jeszcze ruszało... ale ogólnie marnie (śmiem podejrzewać, że w większości aut gdzie nie było dawno zaglądane wygląda to podobnie)
Obrazek
Obrazek
wywaliłem wszystko, wyczyściłem i zaczynało robić się lepiej, po zmontowaniu i nasmarowaniu elementów ruchomych (nie dotykać pod żadnym pozorem samych okładzin szczęk i wnętrza bębna!):
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Efekt - tak jak wcześniej nie mogłem terka na pochyleniu zostawić na ręcznym, tak teraz mogę ze spokojem jadące auto zatrzymać (przy automacie z włączonym biegiem nie na N), ręczny utrzymuje też auto po wrzuceniu biegu i puszczenia hamulców... efekt - rewelacja. Znów wszystko działa jak należy :)
Po założeniu nowych szczęk (mimo, że okładziny nie były w starych jakoś specjalnie zużyte) ręczny z 7-8 cyknięć dał się naciągnąć do 4 ząbka. Po odpuszczeniu regulacji - jest jak powinno być - 7 ząbków. Musiałem też nieco skręcić regulatory (te w bębnach, całe szczęście dostęp do nich jest bez zdejmowania tarczy - przez ten wziernik zatkany gumką) bo inaczej okładziny szorowały. Teraz chwilę dam się całości ostatecznie ułożyć i za jakiś czas - ostateczna regulacja (regulatory w bębnach + ew. główny na lince).

Kilka słów o samej robocie (dla zaprawionych w bojach mechaników - to banał, ale może się przyda takim jak ja co chcą to zrobić samemu ale nigdy nie robili)
- trzeba zdjąć koło i zacisk hamulcowy - dalej tarczo-bęben schodzi bez problemów ze szpilek (więc wymiana tarczy z tyłu to moment)
- demontaż i czyszczenie (najpierw sprężynki, potem szczęki, kolejność właściwie dowolna) - dosłownie chwila
- montaż ponowny: moje doświadczenie - najpierw zakładamy dolną szczękę, potem wpinamy sprężynki spinające obie szczęki (bo będzie łatwiej później), potem mechanizm rozpierający (ten na lince), potem górna szczęka, regulator, zapinamy sprężynkę przy lince i na końcu sprężynka przy regulatorze,
- zakładamy tarczę, tylko uwaga (bo jak łoś zapomniałem o tym - wziernik schowany pod gumka musi trafiać na wycięcie w piaście), po założeniu samej tarczy warto kilka razy pokręcić kołem, zaciągnąć ręczny, odpuścić, w razie potrzeby skręcić regulator
- zakładamy zacisk i koło, na koniec jak trzeba odpuszczamy naciąg linki na centralnej regulacji

Co jest potrzebne:
- klucz do kół ;)
- klucz 14 (zacisk hamulcowy więc lepiej żeby był porządny)
- klucz 12 + kombinerki lub klucz zdaje się 8/10 - regulacja na lince (dostęp koszmarny - ja używałem długiej nasadki ~5cm + małej grzechotki)
- kombinerki (jak ktoś ma - precyzyjne, jak nie to zwykłe) - do sprężynek mocujących szczęki
- śrubokręt - do sprężyn spinających szczęki
- środek do czyszczenia hamulców (ja używałem K2 - daje radę) + opcjonalnie smar do elementów hamulców (ja używałem polecanego tu i ówdzie ate plastilube)
- szczęki, zestaw naprawczy (sprężynki),
- szczotka druciana duża i mała (wielkości szczoteczki do zębów - ładnie się wpasowuje) + bardzo pomocna opcjonalna szczotka na wiertarkę (i wiertarka)
- odrdzewiacz / coś do zapieczonych śrub.

Przy "okazji" oczyściłem z grubsza tarcze (niestety powoli kończą swój żywot), wymieniłem wszystkie gumki w zaciskach (po raz kolejny ratowałem trzpienie prowadnic, mam nadzieję, że tym razem skutecznie), zmieniłem sprężynki mocujące klocki hamulcowe, oczyściłem piastę i kilka innych pierdółek w okolicy bliższej i dalszej
Całość - po 3h na stronę - przy pierwszym godzinę zajęło mi zanim nauczyłem się zakładać te sprężynki mocujące szczęki (i rozbierałem prawie wszystko bo źle założyłem tarczę - że wziernik w tarczy trafiał na piastę a nie na wcięcie w niej), przy drugim godzinę odkręcałem zacisk i pół godziny "bawiłem się" regulacją - zanim dopracowałem jak tam się dostać i w miarę móc pokręcić, bo wał mocno utrudnia + każdorazowo rozkładanie i składanie wszystkiego (bo każdą stronę osobno robiłem).

Jeśli chodzi o koszty z grubsza:
- nowe szczęki 140zł komplet (na obie strony)
- zestaw naprawczy szczęk (sprężynki - na obie strony) 29zł
- zestaw gumek do zacisków: 20zł (na stronę)
- zestaw montażowy klocków hamulcowych (blaszki / sprężynki): 20zł (na obie strony)
- ate plastilube 17zł / 75ml
- k2 do czyszczenia tarcz: 11zł / 600ml

Łącznie: ~270zł (części + materiały)
Czy warto było męczyć się samemu? Zdecydowanie - po raz kolejny (niestety) potwierdziło się, że albo ma się zaufanego mechanika (mój niestety do terka nie podchodzi - bo zdrowie nie to i za ciężkie klamoty już dla niego), albo robi samemu, albo patrzy się na ręce, albo naprawia się (i płaci) kilka razy to samo :(
Już bez terka...
Był: Terracan 2.9 163KM A/T + TOD: viewtopic.php?f=9&t=2344
Obecnie: Fiat Sedici 4x4 + Mitsubishi Outlander 4x4
Zapraszam również na http://wzornica.blogspot.com/, http://www.wzornica.dakod.pl/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1685
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Hamulec ręczny - naprawa / regeneracja

Postautor: kikon16 » 05 paź 2016, 22:15

Fajnie opisana naprawa, właśnie wymieniałem dziś tarcze i klocki w tyle w sowim terku, powiedz mi jeszcze gdzie jest ta regulacja centralna linki do ręcznego ?
Niby dobrze hamuje ale myślę koła powinny na mokrym asfalcie się zatrzymać na ręcznym ? Bo na suchym to za cieżki wóż i za szerokie opony aby te opory pokonać szczękami ?
kikon16
 
Posty: 41
Rejestracja: 15 wrz 2016, 09:45

Re: Hamulec ręczny - naprawa / regeneracja

Postautor: barzuc » 06 paź 2016, 10:03

I nam mokrym asfalcie nie zablokujesz :) może na piachu.
Generalnie - regulacje masz pod autem mniej-więcej na środku - gdzie linki od obu kół się schodzą.
Co do naciągu - wg serwisówki powinieneś mieć ~7 "kliknięć" (jeśli dobrze pamiętam) przy zaciąganiu ręcznego od całkowitego odpuszczenia do momentu, że bardziej się nie da pociągnąć (uwaga - dotyczy przeciętnego czlowieka nie Pudziana i innych z niewiadomo jaką parą w łapie). Bardziej nie naciągaj bo nie dadzą rady szczęki odpuścić i będa szczęki szorowaly.
Już bez terka...
Był: Terracan 2.9 163KM A/T + TOD: viewtopic.php?f=9&t=2344
Obecnie: Fiat Sedici 4x4 + Mitsubishi Outlander 4x4
Zapraszam również na http://wzornica.blogspot.com/, http://www.wzornica.dakod.pl/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1685
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania


Wróć do SERWIS



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created by StylerBB.net
cron