Forum TERRACAN.PL

Forum użytkowników aut marki HYUNDAI TERRACAN

naprawa reduktora TOD

Co i kiedy wymienić oraz gdzie warto i gdzie nie warto

naprawa reduktora TOD

Postautor: Tomi222 » 03 kwie 2017, 13:28

Witam.
Od jakiegoś czasu przeskakkiwał mi łańcuch w reduktorze i wreszćie postanowiłem go wymienić a przy okazji napisać tutaj może komuś się to przyda.
Decyzję przyspieszyło dodatkowo wyciek simmeringu na przedni wał.
Dodam że skrzynia automat i reduktor TOD.
Więc do roboty.
Wyciągnięcie reduktora zajęło mi jakies 3,5 godziny, ale robiłem to pierwszy raz.
Wyciągnięcie nastapiło mniej więcej w takiej kolejnośi:
- Zacząłem od rozłączenia akumulatora po to żeby komputer nie złapał żadnych błędów i nie było cyrków.
- sprawdziłem które przewody trzeba rozłączyć i następnie przystąpiłem do odręcania wałów przód i tył.
- podparłem skrzynię biegów i odkręciłem podporę skrzyni oraz poduszkę skrzyni co dało mi dużo większe pole manewru.
- zdjąłem osłony termiczne oraz wspornik linki
- obniżyłem skrzynię z reduktorem o jakieś 15 cm bo inaczej byloby bardzo ciężko dojść do górnyych śrub.
- odręciłem śruby i pokrótkiej walce udało się zsunąć reduktor. (Uwaga bo między skrzynią a reduktorem jest cienka metalowa uszczelka/dystans którą łatwo pogiąć)
- uniosłem trochę skrzynię żeby nie wyciekał z niej olej poprzez "otwarty" zimmering

Reduktor na stół i rozbiórka:
-zaczyąłem od odkręcenia wszystkiego co jest na zewnątrz: silniczka , flanszę na wał tylni oraz spuściłem olej - zostawiłem tylko czuniki bo nie chciały się ruszyć a nie chciałem ich złamać.
- następnie odkręciłem wszystkie śruby naokoło obudowy i rozłączyłem na 2 części (pomiędzy połówkami nie ma żadnej uszczelki gumowej tylko uszczelka w płynie co powoduje że ciężko rozdzielić go na 2 połowy. Ja uzyłem do tego prosztego ściągacza zdobionego ze śruby 12mm i dwóch nakętek. Wsadziłem to pomoędzy wystające elementy i delikatnie z czuciem rozkręcałem az puściło)

Po rozpołowieniu wstępna ocena tego co się dzieje w srodku pokazała że łańcuch ma duży luz (delikatnie oceirał o obudowę). Zacząlem po kolei wciągać wszystkie wnętrzności i ukladać sobie na stole. Przetarcie wszystkiego czysta szmatką pozwalało na ocenę stanu danej części. Po weryfikacji zapadła decyzja o wymianie wszystkich uszczelnień (są w sumie tylko 4 simmeringi) oraz do wymiany były tarczki (odkleiły sie okładziny cierne). Łożyska zostawiłem starę. Zębatki pod łańcuchem o dziwo były w porządku mimo tego że przeskakiwał mocno co mnie w sumie ucieszyło bo tanie nie są. Co do samego łańcucha też nie wyglądał źle, ogniwa pasowały w miarę na zębatki. W związku z tym postanowiłem podjąć próbę reanimowania go poprzez skrócenie (ale o tym później)
Wykonałem telefon do kilku sklepów z częściami i lipa. Okazało się że uszczelnień nie mają o tarczkach nie wspominająć. Spojrzałem sobie na koraps i następnie zadzwoniłem do serwisu.A tam jak to zwykle bywa zonk. Pan przez telefon mi mówi że on nie bardzo wie o jakim aucie rozmawiamy bo go na oczy nigdy nie widział a części też tak nie bardzo kojarzy. Na szczęście jest to forum i po sprawdzeniu numerów części pojechałem osobiście do serwisu żeby palcem pokazać o co mi chodzi. Na miejscu już było łatwiej także po rysunkach i numerach dokonalem zamówienia. Wstępny czas oczekiwania na części 7 dni roboczych. Koszt porównywalny do koraps. przedpłaty nie musiałem robić więc pozostaje czekać.
Między czasie zabrałem się za skrócenie łańcucha. (Youtube twoim przyjacielem ;) ) Bo obejrzeniu tam jak to robią na wchodzie biore sie do roboty chociaz do końca nie mam przekonania do tej metody. Śmierdzi mi to kowalstwem artystycznym. No ale cóż łancuch tani nie jest gra jest wiec warta świeczki. Rozkuwam łańcuch wyciągam jedno ogniwo przycinam co potrzeba zakuwam zadowolony że będzie dobrze.
Czyszczę wszystko żeby czekało na montaż i czekam.
Po 5 dniach wszystkie zamówione części są u mnie.
Wymieniłem uszczelniacze zamontowałem częśći po kolej jak być powinny.Zakładam zębatki z łańcuhcem a tu znowu lipa. Okazało się że mimo iż łańcuch był mocno wyciągnięty to po skróceniu założenie go z zębatkami na wałki jest utrudnione. Ciasno idzie. Jak się udało to luz był bardzo minimalny. Jak na moje oko to za mały.No ale nic kontynuuję składanie. Zakładam nowe tarczki (zalałem je trochę olejem żeby nie pracowały na sucho na początku). itp. Jednak ten łańcuch nie daje mi spokoju.Postanowiłem jeszcze raz wszystko przemierzyć i sprawdzić jak to działa na sucho z otwatą obudową. Delijatnie kręce wałkami - niby chodzi ale jak chce zakleszczyć reduktor to idzie do pewnego momentu a potwm się przycina. No to swierdziłem że użyję trochę więcej siły. No i dupa. Mocniej przekręciłem i ułamałem taki nosek przy ślimaku załączjącym reduktor.Juz zły na siebie patrzę co było przyczyną. Okazało się że jak łańcuch był tak mocno naciągnięty to zciągnał do siebie wałki i nie szy osiowo tylko pochylone i w zwiazku z tym nie zębatki załączające redukcje miały problem z przesunięciem się. No to znowu numer części zamawiem ułamany nosek i łańcuch.
Wniosek na ten moment - słuchac intuicji i robić po "niemiecku" czyli wymienić na nowe i nie oszczędzać na pewnych rzeczach bo za chwile może się okazać że trzeba będzie rozbierać znowu i dodatkowe koszty jak nic.
Znowu czekanie- tym razem dłużej.
Po 9dniach części na miejscu. Godzinka złożenie połowek na czarny silikon wysokoodporny i temperaturowy.
Następny dzień wkładanie reduktora na miejsce. Troche to zajęło bo lekki nie jest i mało miejsca (zdjęcie poszło szybciej.
Powoli skrecanie wszystkiego zalanie olejem i gotowe..
Poki co działa i myślę że troche pochodzi.

Jeszcze wykorzystałem sytuacje i wymieniłem uszcelniacz na wale przednim oraz oleje w mostach, dokonałem konserwacji podwozia nad skrzynią i reduktorem (reszta niestety późnie) oraz ramy.

Czas robienia łącznie z oczekiwaniem na części to 3 tygodnie z groszem ale ja to robiłem tylko po pracy i to nie codziennie także sie to rozciągnęło . Jakby pozbierać roboczogodziny to pewnie uzbierałoby się z 15 godzin. Biorąc pod uwagę że robiłem to pierwszy raz to jestem zadowolony. Robota nie jest jakoś mocno skomplikowana ale trzeba mieć troche pojęcia chociaż niewielkiego pojęcia o mechanice, parę narzędzi, jakieś pomieszczenie czyste żeby przechowywać części na czas oczekiwania no i cierpliwość (ta najbardziej pożądana).

Mam jeszcze parę zdjęć ale coś nie chcą mi sie wkleić. Jeszcze spróbuję.

Trochę przydługo pisałem ale może ktoś skorzysta
W razie pytań piszcie to może coś pomogę.

Pozdrawiam
Tomasz

Terracan 150 KM, automat, TOD, 2002r.
Tomi222
 
Posty: 13
Rejestracja: 09 mar 2016, 12:29
Lokalizacja: Poznań

Re: naprawa reduktora TOD

Postautor: Yabol » 03 kwie 2017, 22:34

Wpis przekazałem swojemu mechanikowi, może coś pomoże.
Dzięki.
Terracan 2,9 CRDi 2004, 120kW / 163KM, manual + TOD
Yabol
 
Posty: 41
Rejestracja: 20 paź 2015, 11:40

Re: naprawa reduktora TOD

Postautor: barzuc » 04 kwie 2017, 07:23

@Tomi222 - genialny opis :)
Już bez terka...
Był: Terracan 2.9 163KM A/T + TOD: viewtopic.php?f=9&t=2344
Obecnie: Fiat Sedici 4x4 + Mitsubishi Outlander 4x4
Zapraszam również na http://www.zpiataklepka.dakod.pl/, http://wzornica.blogspot.com/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1731
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: naprawa reduktora TOD

Postautor: Tomi222 » 04 kwie 2017, 09:20

Jak mechanik jest ogarnięty to da radę .
Ja jestem mechanikiem amatorem samoukiem i dałem.
Tylko delikatnie i spokojnie.
Ważna jest czystość montażu żeby z syfem nie montować i jak wynika nowe części tam gdzie trzeba. Zaraz inne auto.
Wczoraj byłem sprawdzić jak wszystko działa na kopnym piasku i małe górki. Tam gdzie w zeszłym roku miałem problem bo przeskakiwał łańcuch i nie dawał napędu na przód teraz dodam lekko gazu i idzie jak burza. Nawet nie czuje górek i piachu.
Trzeba będzie w cięższy teren wjechać :D .
Powodzenia z naprawami i pozdrawiam.
Tomasz

Terracan 150 KM, automat, TOD, 2002r.
Tomi222
 
Posty: 13
Rejestracja: 09 mar 2016, 12:29
Lokalizacja: Poznań

Re: naprawa reduktora TOD

Postautor: Tomi222 » 04 kwie 2017, 09:57

Niestety fotek na razie nie dodam.
Przy próbir pojawia sie komunikat:
Przestrzeń na dysku przeznaczona na załączniki jest już zapełniona.
Także na razie nic z tego
Tomasz

Terracan 150 KM, automat, TOD, 2002r.
Tomi222
 
Posty: 13
Rejestracja: 09 mar 2016, 12:29
Lokalizacja: Poznań

Re: naprawa reduktora TOD

Postautor: robert38 » 04 kwie 2017, 16:00

Ja używam tej strony do dodawania zdjęć na forum.
http://www.fmix.pl/
2002 Terracan 3.5 V6, LPG, czarny, czarna skóra, Bilstein B6, drążki Ironman, skrzynia A/T, climatronik, TOD, 265/70/16
robert38
 
Posty: 555
Rejestracja: 14 lip 2009, 14:07
Lokalizacja: Warszawa

Re: naprawa reduktora TOD

Postautor: Tomi222 » 10 kwie 2017, 13:16

Reduktor kompletny
Obrazek

Pompa olejowa i mechanizm załączania reduksji

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Tomasz

Terracan 150 KM, automat, TOD, 2002r.
Tomi222
 
Posty: 13
Rejestracja: 09 mar 2016, 12:29
Lokalizacja: Poznań

Re: naprawa reduktora TOD

Postautor: jager » 15 sty 2018, 23:34

Witam! Czy ktoś z Was dysponuje wiedzą o reduktorze z oznaczeniem borga warnera 47000 H 1030 i Hyundaiowymi 40010 H 1235 a/t tod do sprzedaży? Bo niestety moj dokonał żywota i regeneracja sie nie uda. Na Alledrogo jest kilka nawet rocznik auta i dane sie by może zgadzały ale mają inne oznaczenia. Moj jest 2.9 z 2003 roku. Wzglednie czy ktos przerabiał, że inne oznaczenie nie ma wpływu (w co rzecz jasna wątpię).
jager
 
Posty: 10
Rejestracja: 18 paź 2015, 08:20


Wróć do SERWIS



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created by StylerBB.net
cron