Forum TERRACAN.PL

Forum użytkowników aut marki HYUNDAI TERRACAN

Brodzenie....

Wszystko o doświadczeniach w terenie z TERRACANEM.

Brodzenie....

Postautor: Masmo » 25 sie 2009, 14:21

Wybieram się na turystyczną wycieczkę weekendową za parę tygodni i na zdjeciach z poprzedniej edycji widziłem XJ-ta który utknął w rzece :shock: . Zastanawiam się jak głęboko można wjechać seryjnym Terracanem.

Przestudiowałem pobierznie Australijskie forum i nikt się nie żalił że zalał silnik. Co prawda większość ma snorkele...

Podobno komputer jest pod siedzieniem, czyli jak nalewa się do środka trzeba zacząć się martwić ;) :lol:


BTW Producent określa głębokość brodzenia na 500 mm, chyba całkiem nieźle dla seryjnego auta.
CRDi 2003 r. AT; bodylift 1"; zawias Ironman +2", +B6, Escape 12000. AT255/70R16 MT265/75R16 Wint265/70R16.
http://www.youtube.com/watch?v=-KJmGHt9 ... tube_gdata
Awatar użytkownika
Masmo
 
Posty: 1109
Rejestracja: 30 cze 2009, 08:11
Lokalizacja: Gdynia

Re: Brodzenie....

Postautor: mdeja » 25 sie 2009, 14:58

Pora mocno deszczowa więc pytanie na czasie. Tylko czy będziesz brodził? MI strasznie doskwiera brak MT. BO po deszczach gliny u mnie śliskie w górach. Ciułam i ciułam, ale jeszcze na felgi musze uciułać. Miałem chwile słabości i zamiast felg kupiłem sobie wiatrówke i robie demoliszyn na podwórku :D
Awatar użytkownika
mdeja
 
Posty: 595
Rejestracja: 29 cze 2009, 10:43

Re: Brodzenie....

Postautor: Masmo » 26 sie 2009, 08:21

mdeja pisze:Pora mocno deszczowa więc pytanie na czasie. Tylko czy będziesz brodził?.....


Najgorsze w brodzeniu jest to że nigdy nie wiadomo czy woda ma 15 cm czy 1 m głębokości... Więc warto wiedzieć co nam ewentualnie grozi gdy okaże się że jednak było głębiej ;) :lol: .

Most tylny ma odpowietrzenie, a w danych katalogowych podają głębokość brodzenia czyli konstruktorzy auta myśleli o jeżdzeniu w wodzie..... tylko na ile starczyło im pomysłów. Generalnie najgroźniejsze jest zalanie dolotu, bo zabija motor. Ja jeszcze nie rozbierałem filtra. Może ktoś się przyglądał jak jest to zrobione i skąd ciągnie powietrze :?:
CRDi 2003 r. AT; bodylift 1"; zawias Ironman +2", +B6, Escape 12000. AT255/70R16 MT265/75R16 Wint265/70R16.
http://www.youtube.com/watch?v=-KJmGHt9 ... tube_gdata
Awatar użytkownika
Masmo
 
Posty: 1109
Rejestracja: 30 cze 2009, 08:11
Lokalizacja: Gdynia

Re: Brodzenie....

Postautor: mdeja » 26 sie 2009, 14:24

Ciągnie z błotnika....
Awatar użytkownika
mdeja
 
Posty: 595
Rejestracja: 29 cze 2009, 10:43

Re: Brodzenie....

Postautor: LeszekS » 18 sty 2014, 12:56

Widzę, że nikt dalej się nie chwalił specjalnie brodzeniem. Ja najgłębiej zanurzyłem Terca po wodę na masce :shock: ale miałem ciepło w spodniach... trwało to kilka do 10 sekund, ale wydawało się wiecznością :lol:, poza tym woda w brodzie rzecznym rozbijała mi się o reflektory i dał radę przejazd przez Lubrzankę gmina Daleszyce woj świętokrzyskie ;)... Seryjnym samochodem. bez podnoszenia bez snoorkela. Niestety nie posiadam żadnej dokumentacji fotograficzno - filmowej, bo ........... byłem tam sam :shock: i naprawdę miałem ciepło :mrgreen: To ten bród, ale prawie bez wody ;) Film
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 536
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Re: Brodzenie....

Postautor: barzuc » 18 sty 2014, 16:22

Ja najgłębiej zanurzyłem się do poziomu całego koła (to wiem tylko po tym jak inne auta głęboko były zanurzone). Też pchał wodę, że wlewała się trochę na maskę (ale bardziej jak jakaś "fala" odbita przyszła) - cały przejazd trwał może 3-5s - więc dużo krócej i ostatecznie płycej niż Leszek.
Już bez terka...
Inne 4x4
Moje (byłe) autko: viewtopic.php?f=9&t=2344
Zapraszam również na http://wzornica.blogspot.com/, http://www.wzornica.dakod.pl/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1584
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Brodzenie....

Postautor: adeamus » 19 lis 2017, 18:53

Koledzy,

Przypuszczam, że wątek zmarły, ale zostawię dla potomnych. Generalnie brodzenie w wodzie to same problemy. Snorkel (który jest tylko zewnętrznym elementem układu) nie załatwia sprawy. Szczelne musi być absolutnie wszystko aż po sam silnik włącznie. Osłona filtra powietrza na silikonie, dokręcone cybanty takie tam. Ja na ostatnim wyjeździe przed dwoma brodami się wycofałem. Koszty za 2 minuty zabawy są zdecydowanie duże. Ryzyko zalania komputera jest niskie ale zawsze. Wymiana płynów po dłuższym postoju w rzece - worek pieniędzy. Jak ktoś ma wyciągarkę - kompletny przegląd i modlitwa o przekaźniki. Byłem bawiłem się jeździłem dostosowanym autem po klamki. Wystarczy.
W moim odczuciu maks bezpieczny dla terka po przejściu wcześniej w woderach to poziom koła. I zdecydowanie przy ostrożnej jeździe. Pamiętajcie jeszcze o takich ciekawostkach jak chłodnica, która przy dużej prędkości może dostać w nos, oraz lampy (koniecznie wyłączone), które również nie są przystosowane do pracy pod wodą.
A jak już ktoś musi, to święta zasada - im szybciej pchasz wodę tym więcej i mocniej wody pcha Ciebie (w przeciwną stronę)....

Pozdrawiam
Adam
adeamus
 
Posty: 54
Rejestracja: 16 sie 2017, 10:31


Wróć do W TERENIE



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created by StylerBB.net