Forum TERRACAN.PL

Forum użytkowników aut marki HYUNDAI TERRACAN

Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Wszystko o doświadczeniach w terenie z TERRACANEM.

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Postautor: barzuc » 10 lip 2014, 13:33

LeszekS pisze:[...]
Jednakowoż Hard Core w chmurach był nieprzeciętny, gdzie momentami było tak stromo, że nasze maleństwo ze swoimi 163 kucykami pod maską nie dawało rady na dwójce :shock:
[...]


Jednakoż zauważ, że to i tak daleko od możliwości auta :) Zawsze jeszcze jedynka zostawała... i reduktor w odwodzie :D

Widoczki mimo chmurek fajowe, aczkolwiek film czy zdjęcia na pewno nie oddają tego co było "na żywo" :D
Masz wysokościomierz w aucie czy wysokość z nawigacji :)
A jak ze zjazdem? Faktycznie tak źle było jak się obawiałeś (gotowanie hamulców)?
Już bez terka...
Był: Terracan 2.9 163KM A/T + TOD: viewtopic.php?f=9&t=2344
Obecnie: Fiat Sedici 4x4 + Mitsubishi Outlander 4x4
Zapraszam również na http://www.zpiataklepka.dakod.pl/, http://wzornica.blogspot.com/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1728
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Postautor: LeszekS » 10 lip 2014, 14:03

Niby racja z tym reduktorem, ale zauważ że nie wolno go używać na suchej asfaltowej nawierzchni, bo można pozrywać półosie ;)

Wysokościomierz z nawigacji mam. Co do zjazdu to jedynka, 3000 rpm i nie hamował, a hamulców to się bałem dotykać :shock: tylko co jakiś czas żeby zwolnić ale żeby nie przypalić jak kiedyś w Lantrze jak zjeżdżałem w Grecji spod masywu Olimpu :lol:. My lubimy taki hard core ;) na wakacjach :D

To co było na żywo to cud, żeśmy nie krzyczeli: "łoooooo, łaaaaaaa o jaaaaaaa...." :lol: ale będzie jeszcze na jednym filmiku wyrażanie uczuć oglądaczy :) Na razie mija dzień trzeci wyprawy :)

Ciekaw jestem czy nasz szanowny administrator Irek tu zajrzy :?: :roll:
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Postautor: tomekk » 10 lip 2014, 14:41

Witam !

Z tymi zjazdami to bardzo ostrożnie. Jak jechaliśmy swego czasu agrafkami do Branu drogą E60 z Constancy z przyczepami to nieprzyjemnie było. Agrafkę jedynkę brałem i musiałem na dystansie 50 metrów znacznie przyspieszyć, żeby zwolnić hamulec najazdowy. Koledze zmieliło łożysko i naprawialiśmy na kempingu, mechanicy za mało luzu na pręcie zostawili hamulcu przyczepy. Części szukaliśmy cały dzień w Braszowie, bardzo mili i uczynni ludzie.
Leszek dawaj dalej. :)

Pozdrawiam
tomekk
 
Posty: 209
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:50

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Postautor: LeszekS » 11 lip 2014, 07:50

Hej

To też mieliście fajnie... ja tamtą drogę pokonałem z Branu do Bukaresztu kierując się na 1 czyli właśnie E60.... a miało nie być przez góry :(, ale o tem potem ;) na razie wjeżdżamy na Transfogarską. W porównaniu z Transalpiną mało kręta i miła dróżka, tyle, że z trochę gorszą nawierzchnią. Widać, że starsza (wybudowana za czasów Nicolae Ceauşescu w latach 1970 - 1974), albo nie remontowana. Na całej trasie obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h. Podczas jej budowy wykorzystano miliardowe sumy pieniędzy i 6 milionów kilogramów dynamitu. 40 budujących ją żołnierzy straciło życie. To tyle z danych wikipedycznych ;) a teraz czas na kilka fotek ;)

Obrazek

Zapora na rzece Ardżesz o wysokości 160 m tworząca jezioro Virdaru. Również wybudowana przez Ceauşescu
Obrazek

A oto i samo jezioro, które ciągnie się kilometrami wzdłuż drogi
Obrazek

A to mogłoby być nasze obozowisko - niestety pojechaliśmy dalej...
Obrazek

Dojeżdżamy do największego wodospadu, dostępnego z drogi
Obrazek

A oto i sam wspaniały wodospad
Obrazek

Tutaj kilka bardziej artystycznych wariacji na temat Transfogarskiej
Obrazek

Obrazek

Obrazek

I wyjazd po drugiej stronie najdłuższego tunelu
Obrazek

Tam czekało nas spore zaskoczenie, ponieważ temperatura w końcówce czerwca wynosiła około południa 3,5*C. Zrobiło się nam cholernie zimno, ale nie wiało już tak jak na szczycie Transalpiny. Może dlatego, że byliśmy osłonięci łańcuchem górskim.
Obrazek

Na tej przełęczy kupiliśmy Cuikkę, szynkę wędzoną domowym sposobem, ser biały i trochę żółtego - były przepyszne i wydaliśmy kupę kasy. Informacyjnie - Cuikka to coś takiego jak Rakija. Tyle, że w Rumunii ma inną nazwę.

Najbardziej malownicza droga w Europie wg Clarksona z TopGear, a jemy chyba można wierzyć - trochę podróżuje po świecie ;)
Obrazek

W tle przełęcz już całkiem w chmurach z której zjechaliśmy
Obrazek

Zobaczcie jak różna pogoda może być w chmurach na wysokości 2045 m.n.p.m. i ok 100 km dalej na południowy wschód w miejscowości Bran, gdzie jest zamek, gdzie był nagrywany film o Drakuli i tyle wspólnego ma ten zamek z Drakulą, bo tak naprawdę zamek Bran to letnia rezydencja królowej Marii, ale o nim w kolejnym odcinku...
Obrazek

Czas do roboty goni ;)

A a a a byłbym zapomniał

Dojazd na szczyt Tranfogarskiej


Przejazd przez 884m długości tunel na szczycie Transfogarskiej
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Postautor: LeszekS » 17 lip 2014, 09:22

Ciągle brak czasu :( ale nadrabiam :)

Zamek Bran, który ma tyle wspólnego z Drakulą co ja :) tam tylko film był kręcony ;)
Obrazek

Folderowa fotka z dziedzińcem tegoż zamku
Obrazek

Krużganki zamku Bran
Obrazek

Tak sobie spacerując korytarzami po których niegdyś przechadzała się królowa Maria, bo to jej letnia rezydencja, nie zauważyliśmy jak czas ucieka. W pewnym momencie ocknęliśmy się i stwierdziliśmy, że trzeba poruszać się dalej :) Wskoczyliśmy do naszego maleństwa i pognaliśmy na wschód Autostradą Soarelui (Autostrada Słońca) żeby wreszcie dotrzeć do miejsca docelowego w Rumunii a była nią turystyczna i to bardzo niewielka miejscowość - Costinesti. Kwater trochę szukaliśmy jeżdżąc wybrzeżem rumuńskim, ale w końcu się udało :) i po rozlokowaniu się poszliśmy na wieczorny spacer brzegiem Morza Czarnego.

Obrazek

Tak zakończył się dzień 4 naszej podróży. Wreszcie można było siąść na dupie i zapalić cygaro popijając Timisoreanę. :)
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Postautor: LeszekS » 26 lip 2014, 12:02

Następnego dnia nic specjalnie ciekawego się nie działo bośmy poszli na plażę.
Ale najpierw uwieczniona nasza kwatera ;) za 90 lei ~90 złociszy 100 m od morza przy głównej alejce doprowadzającej na plażę.

Obrazek

Arcydzieło plażowiczów czyli co z nudy można popełnić ;)
Obrazek

Nudząc się na plaży moja żona podnosi statystyki polskie w czytaniu książek ;) w czasie tego wyjazdu padły dwie :)
Obrazek

"W stronę słońca" ;) a tak na prawdę za mną stoi wrak statku, który osiadł na mieliźnie 60 lat temu... co dowodzi to temu, że jest tam bezpiecznie... u nas poszukiwacze złomu dawno pocięliby go nocami na żyletki i sprzedali ;)
Obrazek

Obrazek

Fajne fale były ;)
Obrazek

No i Rumunki... zadbane i sexowne ;)
Obrazek

Znowu seria z falami ;)
Obrazek

Tak się taplało nasze potomstwo ;)
Obrazek

I tak zakończył się fotograficznie ten dzień.. poszliśmy na obiad, a wieczorem zmęczeni słońcem na kwaterze oglądaliśmy filmy i zdjęcia ;)
jak będzie zainteresowanie to będzie ciąg dalszy ;)
W następnym odcinku odwiedzimy jedyne w Rumunii delfinarium w Constancy ;)
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Postautor: barzuc » 26 lip 2014, 18:27

LeszekS pisze:
[...]
jak będzie zainteresowanie to będzie ciąg dalszy ;)
W następnym odcinku odwiedzimy jedyne w Rumunii delfinarium w Constancy ;)


Jak to "jak będzie" - jest, więc i dalszych części się spodziewamy :)
Już bez terka...
Był: Terracan 2.9 163KM A/T + TOD: viewtopic.php?f=9&t=2344
Obecnie: Fiat Sedici 4x4 + Mitsubishi Outlander 4x4
Zapraszam również na http://www.zpiataklepka.dakod.pl/, http://wzornica.blogspot.com/
Awatar użytkownika
barzuc
 
Posty: 1728
Rejestracja: 10 lip 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkoposka / okolice Poznania

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Postautor: tomekk » 26 lip 2014, 22:09

Witam !

Tak, tak, dajesz Leszek dalej. Muszę jeszcze wrócić do tego pięknego i taniego kraju. Ceny kwater podane przez Ciebie bardzo przystępne.

Pozdrawiam
tomekk
 
Posty: 209
Rejestracja: 03 sty 2013, 13:50

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Postautor: limbo » 27 lip 2014, 09:29

Juz wiem gdzie spędzę wakacje 2015,
Widzę ze plaża czysta, ceny jak w PL w sumie nie jest aż tak daleko,
Jeszcze pytakno jakie ceny paliwa i jaka jakość??
Awatar użytkownika
limbo
 
Posty: 255
Rejestracja: 14 lut 2014, 11:27

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Postautor: LeszekS » 28 lip 2014, 12:40

Hej, jak jest zainteresowanie to jedziemy dalej. Pierwszy szok przeżyłem kiedy wjechaliśmy do centrum Constancy. Dwa pasy w jedną stronę, dwa pasy w drugą, ale dlaczego, do cholery, mieszczą się na nich po trzy samochody :?: :!: :shock: Ludzie, którzy w ogóle nie patrzą jak przechodzą po pasach. Kompletnie.... jedna dziewczyna jak właziła na pasy to nawet pochylonej głowy nie podniosła tak była zajęta rozmową telefoniczną. Ale cóż tam tak jest ;) raz musiałem hamować z ABSem :? bo wleźli mi pod same koła. Jadąc do tego delfnarium krążyliśmy i nie mogliśmy go za pierona znaleźć. W końcu zatrzymałem się przy jakimś hotelu i po angielsku udało mi się dogadać na temat dojazdu. :) Z zaparkowaniem przed delfinarium był niejaki problem, ale w końcu się udało.

Delfinki
Obrazek

Obrazek

Ta daaaaam
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bilety nie należały do najtańszych bo zapłaciliśmy 130 lei. W cenie tych biletów było jeszcze ZOO ;)

Sweetfocia ;)
Obrazek

W następnym odcinku pojedziemy do delty Dunaju zaczepiając po drodze o najstarszy monastyr w Rumunii ;)
Na razie Constanca nas żegna "Drum bun" co oznacza po prostu szczęśliwej drogi i to jest rozwiązanie ostatniej zagadki językowej. ;)

Paliwo mają drogie, powyżej 6 zł nawet do 6,50 zł ale dobrej jakości. Nie narzekałem na brak mocy czy kopcenie. Z resztą zabrałem ze sobą dodatki do diesla żeby dodatkowo uszlachetnić ichniejsze paliwo. Tankowałem tylko na Lukoilach.

Ceny kwater znośne, ale... nie zapominajcie że to czerwiec czyli przed sezonem ;) W Costinesti się jeszcze targowaliśmy, bo chcieli 100 lei. W końcu udało się dyszkę urwać ;) Jak się udało utargować to mnie Cuikką poczęstowali - myślałem, że mi gardło wypali. Czegoś tak mocnego poza spirytusem jeszcze nie piłem ;)
Moje Maleństwo Przód - amortyzatory Bilstein B6, tył - sprężyny Dobinsons +2", na oryginalnych amortyzatorach. Goodyear Wrangler 235/85 R16
Awatar użytkownika
LeszekS
 
Posty: 537
Rejestracja: 21 wrz 2013, 11:43
Lokalizacja: Kielce

PoprzedniaNastępna

Wróć do W TERENIE



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created by StylerBB.net