Strona 6 z 8

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Post: 10 sie 2014, 13:17
autor: tomekk
Witam !

Czy nad zaporą jeziora Virdaru był pomnik elektryka ? Poniżej zdjęcie jeziora i tenże pomnik w 2009 roku.

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiam

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Post: 10 sie 2014, 19:26
autor: limbo
Fajnie tak pośmigać z kimś kto zna fajne miejsca, oglądam i zazdroszczę :o

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Post: 11 sie 2014, 17:07
autor: LeszekS
Hej Tomku. Zdjęcia nie mam, bo były warunki do d.... ale pomnik stoi a jakże - jakbym go sfocił to nie wyszłoby nic ciekawego, ale jest i byliśmy pod nim.

Limbo... nie zazdrość... Rumunia i Bułgaria są tak tanie, że każdego może być stać pod warunkiem, że chce wyjechać na wakacje na 2 tygodnie nad morze. Nasze morze jest ok 2 razy droższe niż Czarne, a pogoda nawet w czerwcu i woda dużo pewniejsze :)

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Post: 12 sie 2014, 20:28
autor: irek
Fajna wyprawa !
Ja w tym roku planowałem taki wyjazd ze znajomymi ale wykruszyli się (brak urlopu) i niestety zrezygnowałem.

Z Wami bym nie pojechał (termin za wczesny) ale zazdraszczam ...

Moje terracanowe wyprawy
FRRANCJA/HISZPANIA - http://ir.travel.pl/wyprawy/wyprawa_fra ... pania.html
GRECJA - http://ir.travel.pl/wyprawy/wyprawa_pel ... ramka.html
CHORWACJA - http://ir.travel.pl/wyprawy/wyprawa_kor ... rcula.html

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Post: 20 sie 2014, 18:01
autor: LeszekS
Ja cię kręcę, Irek, ależ podróże i kapitalne opisy, a jakie szczegółowe... :D, Tak patrzę to naprawdę sporo zwiedziłeś - szacun ogromny :), ja bodajże popełniłem max 10 wypraw, które są spisane na innym forum, ale tutaj nie będę ich przepisywał, bo zajęło by mi to wieki całe ;), ale może mój opis podróży tutaj zachęci innych do popełnienia tego samego :)

Może już niedługo jak czas pozwoli zajmę się kontynuacją swojej wyprawy Rumuńsko - Bułgarskiej ;)

A to Twój Irku Veliki Slap :D ponad 70 m wysokości - rooooobi wrażenie :)

Obrazek

Niestety nie jestem w stanie podlinkować strony z wyprawą :(

Ale w Chorwacji byłeś w podobnych miejscach co i ja a Stradun pokazałeś pięknie :) Myślę, że ci, którzy byli w Dubrovniku wiedzą o co chodzi :mrgreen:

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Post: 27 sie 2014, 15:08
autor: LeszekS
Brak czasu, ciągły brak czasu, ale staram się nadrabiać.

Koniec wakacji już tuż tuż, plucha za oknami się robi, więc dobrze czasem popatrzeć na upalne zdjęcia. Gdyby nie one już chyba zacierają mi się fakty z tych wakacji ;)

Kolejny dzień był znów plażowy, ale późnym popołudniem a nawet wieczorem znów wyszliśmy powłóczyć się uliczkami starego miasta Sozopola...

Obrazek

I to by chyba w sumie wystarczyło na zachętę, że są jeszcze tak puste i magiczne miejsca bez tłumu turystów, żeby odwiedzić kiedyś ponownie Sozopol :)

Następny dzień zaplanowaliśmy znów wyprawowo :). Z Sozopola pojechaliśmy wzdłuż wybrzeża z zamiarem dotarcia do granicy z Turcją, ale po kolei. Najpierw zawinęliśmy do Careva, ponoć jest to bardzo popularne miejsce wśród Polaków. Nie spotkaliśmy żadnego ;) może to i dopiero początek sezonu, bo to początek lipca a dokładnie 01 lipiec o godzinie 13:56 czasu lokalnego ;)

Uwaga, wciągnąć brzuch - zdjęcia robią :lol:
Obrazek

Taaaakie fajne klify w Carevie mają :)
Obrazek

Po prostu magia, tu widać ogrom takiego klifu
Obrazek

No i zadowolona rodzina, że znów poza drogą, że znów nasze Maleństwo pokazuje nam to czego inni nie mogą zobaczyć ze swoich "plaskaczy" ;)
Obrazek

Ale jedziemy dalej. Do Achtopola. Słyszeliśmy, że tam też jest ładnie, że są skały, klify, ale obok jest piaszczysta plaża. Pod Achtopolem zjeżdżamy znów z drogi asfaltowej w piaszczystą. Jest kierunek na plażę... szkoda, że kąpielówek nie wzięliśmy ze sobą. Bo i mało ludzi i piach gorący i woda ciepluteńka w zatoczce i knajpka jest gdzie zjedliśmy obiad za niebagatelną kwotę 10 zł za sztukę, a pyszne żarełko było, że hej. Oni nie przyprawiają swoich dań. Za to dają na stół przyprawy i mówią co się do czego nadaje, które są ostre, a które kwaśne. Także dla mnie zupa bułgarska była bomba, coś a'la nasza pomidorowa, ale nie do końca. No i co najważniejsze knajpka z widokiem na mooooorze :)

Ale do rzeczy
Plaża i surfer ;)
Obrazek

Knajpka z widokiem na mooooorze :)
Obrazek

Potrawy bułgarskie, a w prawym górnym rogu zdjęcia fragment talerza z przyprawami.
Obrazek

Po obiedzie poszliśmy za knajpkę w górę, bo zauważyliśmy jakieś bungalowy... no fajna sprawa tak nad samym morzem. Camping "Dolphin". Prowadzi go 3 Bułgarów Начо, Илия i Иван. Jakby ktoś chciał to mam ich wizytówkę i mogę dać namiary ;). Słuchajcie 40 lewa (~80zł) za 3 osobowy domek z sanitariatami za dobę, no taniocha jak barszczycho. Oczywiście można rozbić swój własny namiot i wtedy to kosztuje 18 lewa + bodajże 2 lub 3 lewa za osobę + (właśnie tu nie pamiętam) 2 lub 3 lewa za samochód. Albo 2 lewa za osobę i 3 lewa za samochód, albo 3 lewa za osobę i 2 lewa za samochód jakoś tak. Generalnie również można postawić swoją przyczepę, ale to kosztuje 25 lewa, co również nie jest szaleństwem cenowym. Poznaliśmy tam bardzo sympatyczne polskie małżeństwo, które przyjeżdża tam od 7 lat a zwiedzili kawał świata. Pozdrawiamy Was Jadwigo i Leszku :). Posiedzieliśmy pogadaliśmy trochę, żona wypiła z nimi po drinku z zielonej nalewki miętowej, aż sobie kupiliśmy zanim wyjechaliśmy z Bułgarii, ale już jej nie ma. Zostało tylko wspomnienie.

Wreszcie przyszedł czas, żeby się zbierać dalej na południe. W końcu dojechaliśmy do pasa nadgranicznego, który jest otoczony drutami kolczastymi na wysokość może 2,5 może 3 metrów. No widać że to miejsce to koniec Unii Europejskiej. Jak wjechaliśmy do Rezova to nam oczy z orbit chciały wyskoczyć. Tak biedne miejsce, że obłęd. Pojeździliśmy chwilę uliczkami bez asfaltu i stwierdziliśmy, że kierujemy się na granicę. W końcu przyjechaliśmy tu, żeby zobaczyć Turcję nie :?: ;) No... dużo powiedziane.

Na dowód tego fotka, niestety w stronę bułgarską, bo kręcił się patrol policji granicznej, a tam był zakaz fotografowania terenu Turcji...
Obrazek

Pokręciliśmy się tam trochę, ale w sumie to nie było na co patrzeć i zawróciliśmy. Znów, przez wąską drogę dojazdową przez 15 km na jeden samochód, przez las i most obstawiony przez straż graniczną w Landroverach Defenderach... maaają sprzęty nie ma co. Zajechaliśmy tym razem z drugiej strony Achtopola i .... znów zjazd z drogi :)

Obrazek

Znów radocha, że dojeżdżamy tam gdzie inni nie mogą.
Tym razem już w samym Achtopolu i słynna latarnia morska... Myślałem, że padnę ze śmiechu. Wydawało mi się, że latarnie morskie mają kilkadziesiąt metrów wysokości i są ogromne jak te niedaleko Dębek nad polskim morzem a tu proszę.... minimalizm w czystej formie ;)
Obrazek

Tak zakończył się kolejny wyprawowy dzień w Bułgarii. To nie koniec moich wypocin ;), bo nie koniec urlopu.

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Post: 27 sie 2014, 16:07
autor: tomekk
Witam !

Leszek, możesz wrzucić namiary na ten kemping ? Jak duży jest ? Czy z przyczepą 7,5 metrową da się wjechać, czy są parcele, czy też swobodny duży plac, czy jest nachylony, czy dużo drzew ? Jaki dojazd ?
Pięknie tam mieliście...

Pozdrawiam

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Post: 27 sie 2014, 18:40
autor: barzuc
Ale czad... tylko czy ja dobrze widzę rosyjską flagę obok tej knajpki nad morzem? Zjazd z drogi się opłacił... biorąc pod uwagę, że zdjęcie rzadko oddają rzeczywistość w 100% to musiało być oszałamiająco :)

Ponieważ w końcu do wakacji coraz bliżej to coraz bardziej się nie mogę doczekać. Co prawda takich wrażeń raczej mieć nie będziemy (bo cały czas przewidziany stacjonarnie) ale może też coś się uda pozwiedzać w okolicy :)

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Post: 27 sie 2014, 19:45
autor: LeszekS
Hellou :)
Namiarów na Camping nie mam, chyba że, numery telefonów poszczególnych współwłaścicieli, ale jak umiesz się dogadać po Bułgarsku to dasz radę ;), ale jest strzałeczka na drodze głównej prowadzącej z Sozopola do Rezova -> Къмпинг "Делфин" Przed Achtopolem. Jest to plac bez parceli, kto pierwszy ten ma lepsze miejsce. Da się tam wjechać z dużą przyczepą i jest gdzie manewrować. Plac jest ogromny, ale mało na nim drzew. Możesz ustawić się przy samym klifie. Nikt ci nie zabroni :) Pod warunkiem, że miejsce będzie bo jest zajebiście tani ;). W 01 lipca jak tam byliśmy, była kuuupa miejsca. Było prawie pusto. Stało tylko kilka przyczep i kamperów.

Flaga Bułgarii
Obrazek

Flaga Rosji
Obrazek

Zamień zielony na niebieski i będziesz miał flagę Rosji ;)

Fakt czad był... a widoki takie, że ciary po skórze chodziły.
A Carevo, Achtopol to małe turystyczne miasteczka z klimatem... tam też moglibyśmy się zatrzymać.

Re: Drum bun, drum in lukru, Timisoreana i trochę Bułgarii

Post: 28 sie 2014, 06:17
autor: tomekk
Witam !

O widzisz, wystarczy nazwa i orientacja względem dróg kierunkowych, będę szukał w internecie.
Co do Rumunii to już wiem, a napisz jak czułeś się w Bułgarii, ludzie mili, przyjaźni, spokojnie bez ekscesów ? Jest taka obiegowa opinia, że właśnie Bułgaria zrobiła się taką Rumunią lat 70. Napisz coś więcej właśnie o ludziach i ich stosunku do turystów itd. Jak ceny, jak sklepy, co jest dobre, a co złe do jedzenia ?

Pozdrawiam