Strona 1 z 2

Wciągarka ręczna - co to warte

Post: 18 wrz 2010, 07:27
autor: irek
Witam!

Do wszystkich bardziej obeznanych w terenie - czy warto zainteresować sie czymś takim?
http://www.twojmagazyn.pl/go/_info/?user_id=04-010

Obrazek

W teren bardzo rzadko się wybieram a jakies zabezpieczenie by sie przydało (terkiem wkopałem sie kilka razy i była bieda)
Elektrycznej nie chce, za duzo przeróbek w aucie.

Pozdrawiam
IR

->

Re: Wciągarka ręczna - co to warte

Post: 18 wrz 2010, 09:10
autor: mdeja
Stary dobry tirfor w nowym wykonaniu. Widzę że dość lekki - może dzięki duraluminium. Mój jest znacznie cięższy.
Nowy kosztuje sporo - ale to sprzęt z atestem. Ja kupiłem antyka z lat 70tych za 150 zł. NIe raz mi pomógł w opałach. Nie ma się co bać że piszą 1600 kg uciągu - on pociągnie dużo więcej. Tylko trzeba do tego sporo siły.
Jak sam ciągnąłem pod góre długą vitare, to się przekonałem do samuraja :D

Re: Wciągarka ręczna - co to warte

Post: 18 wrz 2010, 13:41
autor: irek
No to się zainteresuję.
Na allegro jest podobna (jak nie identyczna)

Obrazek

http://allegro.pl/wyciagarka-reczna-kir ... 69527.html

Re: Wciągarka ręczna - co to warte

Post: 18 wrz 2010, 15:20
autor: mdeja
Do terracana zamów sobie wajchę 2 razy dłuższą (łączoną teleskopowo). Im dłuższa tym łatwiej przeciągnąć naszego kląka. Metrowa to będzie stanowczo za mało na taką mase.

Re: Wciągarka ręczna - co to warte

Post: 18 wrz 2010, 20:33
autor: irek
ten z allegro ma w opisie

:
- wyciągarka TMax HW1600
- fabryczna lina stalowa z hakiem
- dzwignia teleskopowa

wiec jest chyba z ta dzwignią

pozdr
IR

Re: Wciągarka ręczna - co to warte

Post: 20 wrz 2010, 09:17
autor: Masmo
Tifor to podstawa. Zdecydowanie najpotrzebniejszy (obok kinetyka) szpej OR. Bez niego nie wyjeżdzam w teren mimo że mam windę. (czasem trzeba się pociagnąć np w tył :!: ).

Ja mam coś takiego:
http://allegro.pl/show_item.php?item=1232786820

Całkiem tani znalazłeś. Ciekawe jakiej jakości. :roll: Na aledrogo można upolować za 200-300 zł polski o solidnej budowie, ale używkę. Fakt że można trafic na zjechany lub zepsuty. A naprawić to cholerstwo nie jest łatwo. Ważna też jest lina. Powinna być odpowiednio gruba i bez miekkiego środka nie musi być strasznie długa. Tiforowanie więcej niż kilka metrów wykończy nawet Pudziana. Trzeba sobie za to kupić jakieś liny, taśmy żeby założyć pętlę na drzewie i przedłużyć się do samochodu. Moim zadaniem takie minimum to któtka taśma (3-4 m) i conajmniej jedna długa (15-20 m). No i z dwie solidne szekle.

Tak naprawdę nie miałem okazji przetestowąć tifora z Terracanem. Sądząc po tym jakiego wysiłku wymagało wyciąganie Vitary zainstalowałem windę :D .

mdeja pisze:Do terracana zamów sobie wajchę 2 razy dłuższą (łączoną teleskopowo). Im dłuższa tym łatwiej przeciągnąć naszego kląka. Metrowa to będzie stanowczo za mało na taką mase.


Z długością też nie ma co przesadzać bo urwiesz bezpieczniki. Tifor ma też określoną wytrzymałość. Fakt że 1 m to za krótka wajcha. Ja mam dwie rury ocynkowane tak dopasowane że jedna jest w drugiej. Jak potrzebuje to wyciągam cieńsza z grubszej i mogę nawet mieć wajchę 1,6 m.

Tu na moim filmiku (od 5:00):
http://www.youtube.com/watch?v=4-UnwPd059o
Koledzy mający największe doswiadczenie w pracy tiforem (załoga zdobywająca laury w klasie wyczyn ;) ) katują mojego tifora (ich padł ;) :lol: ).

Re: Wciągarka ręczna - co to warte

Post: 20 wrz 2010, 10:03
autor: irek
a ten?
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=1229392996
tanio 250 zł + 50 zł koszt wysyłki
juz nawet zalicytowałem ;)

A co do filmiku - "daje rade" :D

Re: Wciągarka ręczna - co to warte

Post: 20 wrz 2010, 12:58
autor: mdeja
No ja mam właśnie taki. Ale porównaj masę. Jeśli kasa cię nie trzyma

Re: Wciągarka ręczna - co to warte

Post: 20 wrz 2010, 18:17
autor: irek
a ile Twój waży? W opisie aukcji tego nie ma. Nowy to 12 kg + lina

Re: Wciągarka ręczna - co to warte

Post: 20 wrz 2010, 19:44
autor: Masmo
irek pisze:a ile Twój waży? W opisie aukcji tego nie ma. Nowy to 12 kg + lina


Niby fajnie mieć lekki kiftor żeby łatwo nim manipulować, ale .... zbyt lekki może oznaczać zbyt słaby. W takim tiforze siły są potężnie.