Strona 1 z 1

zabezpieczenie antykorozyjne rama + buda

Post: 18 gru 2016, 22:59
autor: nizak102
Witam
wiem ze troche pózno to opisuje ale wczesniej nie miałem czasu na takie zabawy :P
w minione lato korzystając z ładnej pogody udało mi sie zabezpieczyć dość dokładnie i dość solidnie podwozie rame i bude Terracana- tak ze wytrzyma kolejne 15 lat napewno
Mój egzemplarz miał bardzo mało korozji poniewaz przyjechał z włoch- a tam ciepło i sucho , posiadał jeszcze fabryczne zabezpieczenie w całkiem dobrym stanie bez wiekszej rdzy.
wiec wypadalo zabezpieczyć zeby auto posłuzyło jeszcze wiele lat no i tak to sie zaczeło.
owszem pojawiały sie drobne miejscami ogniska korozji ale tylko na ramie i mostach i tylko powierzchniowo co potwierdziło bez wypadkową przeszłość mojego egzemplarza (dla smaczku dodam ze po demontazu niektórych elementów typu zderzaki okazało sie ze jeszcze na aucie sa-na karoserii naklejki z fabryki jak był montowany :) )

Po rozebraniu auta rama została umyta porzadnie chemią z woda, wypłukana i wydmuchana sprezonym powietrzem tyle ile sie dało po czym auto stało na slońcu w przewiewie zeby wyschło - ile stało nie pamietam ale było to pare dni.
Potem po koleji po kawałku auto było czyszczone (tam gdzie były ogniska korozji) - szczotką drucianą na wiertarce i reczną oraz papierami sciernymi róznej gradacji (ale z tego co pamietam najlepiej szło 80).Jednym słowem najgorsza najbardziej czasochłonna i najbardziej przerąbana robota. Nastepnie po koleji było zmywane benzyną ekstrakcyjną i potem tuż przed malowaniem zmywaczem silikonowym na szmatce. Malowałem to pędzlem specjalną farbą która zamykała rdze tworzac powłokę zabezpieczająca która nie wymagała matowania przed kolejną warstwą antykorozji (po malowaniu i wyschnieciu staje sie matowa). Po wymalowaniu wszystkiego czekałem aż farba sie utwardzi . Potem było kupe roboty bo auto trzeba było dokładnie obkleic i nie tylko z zewnątrz ale takze i od spodu wszystkie pozespoły które nie mogły zostac pomalowane powłoką antykorozyjną bitumiczną. wiadomo po obklejeniu całego spodu i z wierzchu była nakładana powłoka ostateczna antykorozyjna bitumiczna. Po utwardzeniu sie powłoki bitumicznej wszystkie profile ramy i karoserii w które sie dało wprowadzić rurkę z dyszą pistoletu zostały wypsikane na grubo specjalnym woskiem które zatrzymuje rozwoj rdzy wiążąc sie z nią oraz wypierając wilgoć. Auto zostało rozklejone z folii i papierów zabezpieczających. Belki pod zderzakami zostały wypiakowane i pomalowane grubo podkładem epoksydowym szarym i wypsikane od środka woskiem i wszystko zostało zmontowane. I tyle...... a moze aż tyle..... bo jak sobie przypomnę to nawet nie chce myslec jak bym miał zrobic coś takiego drugi raz..... ale warte efektu i długowiecznosci auta bez dziur i rdzy.

ponizej podsyłam link do albumu do zdjec dla zainteresowanych
http://www.fotosik.pl/u/nizak102/album/2393958
przewijajcie album w lewo to bedą zdjecia po koleji jak bylo robione

Pozdrawiam
Mateusz

Re: zabezpieczenie antykorozyjne rama + buda

Post: 19 gru 2016, 07:57
autor: MrSiureX
No na prawdę się namachałeś tą wiertarką i papierami ale tak jak piszesz było warto :) Teraz tylko cieszyć się z jazdy :)

Re: zabezpieczenie antykorozyjne rama + buda

Post: 20 gru 2016, 09:51
autor: nizak102
Witajcie
napisze na forum jakiego towaru używałem i w jakich ilosciach bo już pokazują mi sie wiadomości na PW a niechce mi sie odpisywac kazdemu pojedyńczo :P
priorytetem przy wyborze chemii miał być - jak najwyższa jakosć i jak najniższa cena- wiadomo :)
wiele osób pewnie napisze ze tak sie nie da- tanio i dobrze ale ja uwazam ze to co wybrałem to dobry kompromis.
- farba reaktywno-podkładowa na rdzę CORIZON -3 litry
- powłoka bitumiczna BITEX (tani i bardzo niedoceniany w dzisiejszych czasach) -8 litrów
- najwyższej klasy produktów wosk do profili zamknietych TEROSON TEROTEX HV400/ nowa nazwa WX400 - 3 litry
- benzyna ekstrakcyjna VOKE - 5 litrów
- rozpuszczalnik nitro VOKE - 5 litrów
- zmywacz silikonowy TROTON inter troton - 5 L
- szczotki druciane na wiertarkę rózne romiary i typy (palcowe i zwykłe) ok 5-6 sztuk
- szczotka druciana reczna x1
- papiery scierne ok 10 listków kwadratowych najlepiej kupic 80 i 100 ew. 120
- folie malarskie 4x5- 3 szt
- worek 60l szmat do czyszczenia i zmywania
- płyn do mycia podwozia i nadwozia DIMER atlas - 3l
- bardzo duzo papieru szarego do obklejania elementów
- pędzelki 2x- 2cm ,3x- 3cm , 1x-4cm
- taśmy papierowe klejące lakiernicze 3M 1x2cm i 1x3cm

oraz wiele innych drobnych rzeczy których nie pamietam a ich uzyłem

powłoka bitumiczna była nakładana oczywiscie specjalnym pistoletem i sprezonym powietrzem takze trzeba sobie zkupic pistolet do baranków i wosków -oraz dobrze by mieć lu pozyczyc od kogos porzadny kompresor.

Takze kazdy moze sobie policzyc ile to wszystko kosztuje i ze "to nie są tanie rzeczy" :mrgreen:

Pozdrawiam
Mateusz

Re: zabezpieczenie antykorozyjne rama + buda

Post: 20 gru 2016, 11:07
autor: jacekmad
Gratulacje !
Kawał dobrej roboty.
Ps. Widziałem ostatnio Twojego Terka na mieście, jak by Twoja żona pytała się dlaczego jakiś koleś z innego Terracana do niej macha - to byłem ja :-)

Re: zabezpieczenie antykorozyjne rama + buda

Post: 20 gru 2016, 16:19
autor: nizak102
Witaj Jacek
tak zona mówiła ze ktoś na WKZ chciał sie z nią scigac robiąc spustoszenie na miescie i udzac popłoch na ulicach :mrgreen:
bo obecnie moja zona zagniezdziła sie w hultaju i uzywa go jako sprzetu do wozenia dzieci do przedszkola i do pracy a ja dojeżdzam starego PeUGA którego nie moge zajechać :)
namawiałem żonę zeby drugiego Terka kupić najlepiej v6 w automacie ale za daleko mam do roboty .......... takze koszty niestety.
Pozdrawiam
Mateusz

Re: zabezpieczenie antykorozyjne rama + buda

Post: 05 lip 2017, 22:49
autor: mouzes
Oddzielał ktoś z was bude od ramy?

Re: zabezpieczenie antykorozyjne rama + buda

Post: 24 paź 2017, 11:33
autor: mjt
Witaj Mateusz,
Szukałem informacji na temat konserwacji i twój post jest naprawdę inspirujący. Te zdjęcia na "Fotosiku" przekonały mnie, ze jest możliwe zrobić porządną konserwacje samemu i to bez dostępu do kanału.
W przyszłym tygodniu wracam do domu i zabieram sie za robotę (puki jeszcze pogoda dopisuje).
Mirek